Wszystkie zamieszczone fotografie są wykonane przeze mnie. Wszelkie kopiowanie tylko za moją zgodą.
wtorek, 13 lipca 2021
Nad stawami
Kolejny w miarę krótki spacer, chociaż pewien odcinek podjechać autobusem. W planie mam odwiedzenie kompleksu stawów na granicy Cieplic i Podgórzyna. Obecnie znajduje się tutaj spora restauracja serwująca potrawy z ryb w większości hodowanych w tych stawach. Cały ten kompleks jest w rękach prywatnych. W większości nie dostępne dla turystów. jedynie przy restauracji są groble , którymi można pospacerować. Stawy te istnieją od wielu lat. Założone zostały ok XV w. przez Zakon Cystersów. Od wieku XVIII zostały własnością Schaffgotschów, jak wiele innych posiadłości. Były rozbudowywane, obecnie jakaś trzecia część została. Mnie interesowała możliwość spotkania ptactwa. Chociaż pora dnia nie była odpowiednia takim obserwacją. Dojechałam do granic miasta dalej szłam groblami wzdłuż stawów przylegających do szosy. Niestety ze względu na liczne kłusownictwo - człowiek jak wiemy jest pazerną istotą - Wejścia na groble w głąb stawów są zagrodzone. Dawno tutaj nie byłam, to też ciekawiło mnie co zastanę. No i udało się zauważyć sporo kaczek, łabędzie, a nawet czaplę siwą. Na jednym z mniejszych stawów kwitły wodne kwiaty jak nenufary, żółte grążele i inne równie żółte.Fajnie odbijały się w wodzie, rosnące wierzby i szuwary. A nawet między zaroślami zauważyłam na wodzie dom mieszkalny. W pewnym momencie zrobiło się zamieszanie na wodzie. To ja niechcąco spłoszyłam małe "puchate kuleczki". Tak szybko poruszały się malutkie kaczuszki, co raz nurkując, że nie miałam szansy zrobienia fotografii. Po chwili wszystko uspokoiło się. W innym miejscu majestatycznie płynęła rodzina kaczek, chyba kanadyjskich. W pełnym porządku - rodzic, parami maluchy i drugi z rodziców. Bardzo malowniczy widok. Gdzieś w oddali zobaczyłam siwą czaplę, a nieopodal przy porannej toalecie łabędzia. I tak przyjemnie mijał czas.
To tyle na dzisiejszy spacer, czas wracać do domu. być może wkrótce znowu gdzieś powędruję. Dziękuję za odwiedziny i słowo komentarza.
Aleksandro, ponieważ dawno u Ciebie nie byłam obejrzałam również wcześniejsze posty, ale napiszę o nich tutaj. Mieszkasz w pięknej okolicy. Podoba mi się Twój sposób patrzenia na świat, zwłaszcza na przyrodę, wspaniale pokazujesz ptaki, ale również Twoje maki, krajobrazy we mgle, z pajęczynami obwieszonymi kropelkami wody są piękne. Z przyjemnością spacerowałam razem z Tobą po Cieplicach, oglądając architekturę, ale i malownicze parki z fontannami, rzeźbami. Jak sama piszesz, nie trzeba jechać gdzieś daleko, żeby dostrzec piękno wokół siebie - wystarczy tylko uważnie patrzeć. Pozdrawiam Cię serdecznie :)))
Pięknie dziękuję za bardzo miłe słowa. Staram się jak potrafię zatrzymać w obiektywie to piękno jakie mnie otacza. A jednocześnie dzielę się tym obrazem z Wami.
Jak na teren niedostępny dużo zauważyłaś i pokazałaś. Piękne zdjęcia. Mam stawy w zasięgu krótkiej podróży autobusem miejskim, zaglądam tam czasem ale ptaki chowają się w szuwarach i trzeba mieć sporo szczęścia żeby się pokazały. No może za wyjątkiem krzyżówek i łabędzi. Te stawy są bardzo zarośnięte. Bardzo lubię takie podpatrywanie przyrody.
W końcu zrobiłem to, co powinienem zrobić dawno temu: wróciłem na Twoje strony. Trochę Ci zazdroszczę, wszak mieszkasz blisko miejsc, do jakich ja muszę jechać dwie godziny. Lubię oglądać wschód słońca stojąc gdzieś wyżej, ale zdarza mi się to tylko jesienią i w zimie. Ostatnio wyjechałem około czwartej, a zaraz za miastem zobaczyłem wschód słońca. Trudno teraz dotrzymać kroku słońcu. Robisz ładne zdjęcia. Wiem, że trudno jest zrobić ładne zdjęcia ptakom, a tutaj widzę ładne. Ja zawsze zielony byłem w tej sztuce. Zresztą, aparat ma jak dla mnie zbyt dużo przycisków i regulacji; jak je wszystkie zapamiętać?… Chyba ze dwa lata temu zajrzałem na chwilę na teren z tym brzydkim drewnianym budynkiem restauracji, który widać u Ciebie. Wydawało mi się być tam ładnie, co potwierdzają Twoje zdjęcia. Ładnie jest w wielu miejscach Sudetów, ale… Ty wiesz, gdzie najbardziej mnie ciągnie.
Dziękuję za odwiedziny. Tak tak wiem Jakie strony lubisz. Ja rzadko tam zaglądam jedynie obrzeża, Brak dobrej komunikacji, a z buta to już dla mnie trudniej. Fakt ta stodoła(tak ja to odbieram) nie jest szczytem architektury, ale ciągnęło mnie nad stawy. Posiłkuję się aparatem z dużym zoomem i jakoś udaje się coś uchwycić. Pozdrawiam serdecznie.
Byłam trochę zaniepokojona tak długą ciszą tutaj ale cieszę się, że już jesteś. I że niezmiennie wędrujesz. Pięknie masz tam wokół siebie, bogactwo fauny, flory i cudnych widoków woła głośno o cieszenie się tym i łapanie tych cudów w kadry. W kwestii radości z otoczenia jesteśmy niemal identyczne, tez nie umiem przejść obok tej magii obojętnie. Nie kusi się czasem ruszyć trochę bliżej gór? Pozdrawiam cieplutko, fajnego dnia!
Dziękuję. Chwilowo laptop odmówił współpracy i stąd ta cisza. Góry mnie kuszą, ale nigdy w czasie wakacji. Ten tłum pseudo turystów jest dla mnie jak szarańcza. Proszę wybaczyć, że tak piszę. Coraz mniej ludzi ma szacunek do gór. Może we wrześniu. Rozsypała mi się grupa, a samemu nie zawsze bezpiecznie więc na razie spaceruję tu gdzie mogę.
Bardzo dziękuję za relaksujący spacer po Twojej okolicy. Nigdy nie znudzą mi się Twoje spacery bo zawsze obfitują w ciekawe przedstawienie natury. Przepiękne zdjęcia stawów i ptaków. Zaciekawiły mnie żółte kwiaty, dla mnie to ciekawostka. Grążele i nenufary doskonale znam. Pozdrawiam serdecznie:)
Fajnie dziękuję za podpowiedź, muszę chyba zainstalować w smartphonie aplikację rozpoznającą rośliny. Jednak kiedy idę z aparatem to nie myślę o smartphonie. Cieszę się, że podobają się zdjęcia. Natura jest takim świetnym artystą, a ja tylko staram się zauważyć i utrwalić to piękno.
Też mnie zainteresowały te żółte kwiaty wodne, widzę, że Łucja już je oznaczyła, bardzo ładne; Twoje zdjęcia są bardzo staranne, dopracowane, tyle ptactwa wodnego, niektórych nawet nie znam; pozdrawiam serdecznie.
Mnie tam nie wpuszczono. A, i ptaków też nie spotkałam. Ze zdjęć widać, że jest tam pięknie.
OdpowiedzUsuńW okolicy restauracji można spacerować. Pozdrawiam
UsuńPięknie patrzysz na świat. I mieszkasz w interesującej okolicy. Chętnie obejrzę zdjęcia z kolejnych wycieczek, jak zawsze zresztą:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Nie mam możliwości na wielkie podróże, ale wokół też jest pięknie.
UsuńCudna wycieczka za Tobą, bardzo fajne miejsce do odpoczynku i popodziwiania cudów natury. Ptasie zdjęcia są super!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
Dziękuję serdecznie. Staram się zobaczyć jak najwięcej wokół siebie.
UsuńAleksandro, ponieważ dawno u Ciebie nie byłam obejrzałam również wcześniejsze posty, ale napiszę o nich tutaj. Mieszkasz w pięknej okolicy. Podoba mi się Twój sposób patrzenia na świat, zwłaszcza na przyrodę, wspaniale pokazujesz ptaki, ale również Twoje maki, krajobrazy we mgle, z pajęczynami obwieszonymi kropelkami wody są piękne. Z przyjemnością spacerowałam razem z Tobą po Cieplicach, oglądając architekturę, ale i malownicze parki z fontannami, rzeźbami. Jak sama piszesz, nie trzeba jechać gdzieś daleko, żeby dostrzec piękno wokół siebie - wystarczy tylko uważnie patrzeć. Pozdrawiam Cię serdecznie :)))
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję za bardzo miłe słowa. Staram się jak potrafię zatrzymać w obiektywie to piękno jakie mnie otacza. A jednocześnie dzielę się tym obrazem z Wami.
UsuńZdjecia z wodą są świetne, woda wprowadza do nich perspektywę, masz super okolice wokół.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
UsuńAle śliczności, napatrzeć się nie można :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDziękuję, cieszę się, że sprawiłam przyjemność.
UsuńJak na teren niedostępny dużo zauważyłaś i pokazałaś. Piękne zdjęcia. Mam stawy w zasięgu krótkiej podróży autobusem miejskim, zaglądam tam czasem ale ptaki chowają się w szuwarach i trzeba mieć sporo szczęścia żeby się pokazały. No może za wyjątkiem krzyżówek i łabędzi. Te stawy są bardzo zarośnięte. Bardzo lubię takie podpatrywanie przyrody.
OdpowiedzUsuńMiałam jednym słowy farta. Chociaż czapla była dość daleko, dobrze że mój aparat ma spory zoom.
UsuńW końcu zrobiłem to, co powinienem zrobić dawno temu: wróciłem na Twoje strony.
OdpowiedzUsuńTrochę Ci zazdroszczę, wszak mieszkasz blisko miejsc, do jakich ja muszę jechać dwie godziny. Lubię oglądać wschód słońca stojąc gdzieś wyżej, ale zdarza mi się to tylko jesienią i w zimie. Ostatnio wyjechałem około czwartej, a zaraz za miastem zobaczyłem wschód słońca. Trudno teraz dotrzymać kroku słońcu.
Robisz ładne zdjęcia. Wiem, że trudno jest zrobić ładne zdjęcia ptakom, a tutaj widzę ładne.
Ja zawsze zielony byłem w tej sztuce. Zresztą, aparat ma jak dla mnie zbyt dużo przycisków i regulacji; jak je wszystkie zapamiętać?…
Chyba ze dwa lata temu zajrzałem na chwilę na teren z tym brzydkim drewnianym budynkiem restauracji, który widać u Ciebie. Wydawało mi się być tam ładnie, co potwierdzają Twoje zdjęcia. Ładnie jest w wielu miejscach Sudetów, ale… Ty wiesz, gdzie najbardziej mnie ciągnie.
Dziękuję za odwiedziny. Tak tak wiem Jakie strony lubisz. Ja rzadko tam zaglądam jedynie obrzeża, Brak dobrej komunikacji, a z buta to już dla mnie trudniej. Fakt ta stodoła(tak ja to odbieram) nie jest szczytem architektury, ale ciągnęło mnie nad stawy. Posiłkuję się aparatem z dużym zoomem i jakoś udaje się coś uchwycić. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńŚwietne miejsce i zdjęcia. Te stawy mimo iż hodowlane są naprawdę piękne i w takim otoczeniu trudno się nie zachwycić. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, staram się zawsze coś wypatrzyć, a natura wynagradza moje starania.
UsuńJak dobrze, że są jeszcze tak piękne, pełne niewinności, dzikości i spokoju miejsca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie, Olu.
Staram się wyszukiwać, nie wszędzie mogę sama wyruszyć, a grupa rozsypała się. Lat przybywa, pandemia krzyżuje plamy a i pogoda nie rozpieszcza.
UsuńByłam trochę zaniepokojona tak długą ciszą tutaj ale cieszę się, że już jesteś. I że niezmiennie wędrujesz. Pięknie masz tam wokół siebie, bogactwo fauny, flory i cudnych widoków woła głośno o cieszenie się tym i łapanie tych cudów w kadry. W kwestii radości z otoczenia jesteśmy niemal identyczne, tez nie umiem przejść obok tej magii obojętnie. Nie kusi się czasem ruszyć trochę bliżej gór?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko, fajnego dnia!
Dziękuję. Chwilowo laptop odmówił współpracy i stąd ta cisza. Góry mnie kuszą, ale nigdy w czasie wakacji. Ten tłum pseudo turystów jest dla mnie jak szarańcza. Proszę wybaczyć, że tak piszę. Coraz mniej ludzi ma szacunek do gór. Może we wrześniu. Rozsypała mi się grupa, a samemu nie zawsze bezpiecznie więc na razie spaceruję tu gdzie mogę.
UsuńBardzo dziękuję za relaksujący spacer po Twojej okolicy. Nigdy nie znudzą mi się Twoje spacery bo zawsze obfitują w ciekawe przedstawienie natury. Przepiękne zdjęcia stawów i ptaków. Zaciekawiły mnie żółte kwiaty, dla mnie to ciekawostka. Grążele i nenufary doskonale znam.
UsuńPozdrawiam serdecznie:)
Oleńko!
OdpowiedzUsuńJuż znam nazwę żółtych kwiatów. To: Grzybieńczyk wodny (Nymphoides peltata)
Moc uścisków i pozdrowień:)
Fajnie dziękuję za podpowiedź, muszę chyba zainstalować w smartphonie aplikację rozpoznającą rośliny. Jednak kiedy idę z aparatem to nie myślę o smartphonie. Cieszę się, że podobają się zdjęcia. Natura jest takim świetnym artystą, a ja tylko staram się zauważyć i utrwalić to piękno.
UsuńTeż mnie zainteresowały te żółte kwiaty wodne, widzę, że Łucja już je oznaczyła, bardzo ładne; Twoje zdjęcia są bardzo staranne, dopracowane, tyle ptactwa wodnego, niektórych nawet nie znam; pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Staram się na ile mam możliwości aby pogłębiać wiadomości o fotografowaniu. A przede wszystkim zawsze pamiętać, żeby kadr był uporządkowany.
Usuń