sobota, 20 lipca 2019

Perła Zachodu

Upał znowu nas dopadł. Miałam do wyboru - poszukać zacienionej trasy i wybrać się chociaż na krótki spacer, lub zrobić sobotę gospodarczą. Jakoś ta druga alternatywa nie bardzo mi pasowała. Zdecydowałam się na spacer. Z różnych możliwości padło na Perłę Zachodu - schronisko w mieście, no może na obrzeżach miasta. Prowadzi do niego bardzo fajna ścieżka spacerowo - rowerowa. Dzisiaj trzeba było wyjątkowo uważać na rowerzystów. Chociaż piesi też nie bez winy, chodząc całą szerokością ścieżki. Zastanawiam się dlaczego przy rowerach nie ma dzwonków. A uprawianie wyścigów też nie jest fajne. No dobrze, miało być o spacerze. Zadrzewiona ścieżka sprawia nam wielką przyjemność. Wcale nie odczuwamy tego ciepełka. Spoglądamy na płynący Bóbr, który niesamowicie "schudł", wystaje co krok kamieniste dno. Strach było patrzeć jak nurkowały kaczęta, obawiałam się, że stukną dziobem w dno. Wreszcie dochodzimy do schroniska i tutaj sporo turystów. Samo schronisko jest dzisiaj zamknięte dla turystów, zapewne czyjeś weselisko odbywa się. Dobrze, że działa ogródek i można było napić się kawy, zjeść lody. Chwila rozleniwiająca nas, pogaduchy i w drogę powrotną czas. Wracałyśmy tą samą ścieżką. No i wystarczy na dzisiaj.




Skansen turbin z elektrowni wodnych













niedziela, 14 lipca 2019

Łomnica - Śnieżna Osada.

I znowu deszcz nas złapał, ale na szczęście tylko postraszył. Po kilku minutach odpuścił nam i mogłyśmy realizować naszą wędrówkę trasą jaką wymyśliłam. Przyjechałyśmy do Łomnicy. O samej Łomnicy napisze kiedy indziej i wstawię zapewne ciekawe zdjęcia. A dzisiaj przechodzimy boczną uliczką w kierunku Śnieżnej Osady. I już na początku spotykamy się z ciekawymi eksponatami ustawionymi na czyjejś łące. Ktoś miał fajny pomysł na urozmaicenie swego gospodarstwa.



Po krótkim marszu ukazuję się nam rzeczona Osada. Jest to kolejny kompleks apartamentów pod wynajem. Spoglądając na dużą ilość samochodów ustawionych wszędzie mimo parkingu, można wyobrazić sobie, że ma powodzenie. Fajnie. Jednak według mnie ten kompleks absolutnie nie pasuje do małej wioski jaką jest Łomnica. Wprawdzie jest pobudowany na zupełnym poboczu i być może wcale nikt nie myślał, żeby miała pasować. 





Opuszczamy Osadę i ścieżką spacerowo-rowerową idziemy do Jeleniej Góry. Po drodze coraz wyłapuję ciekawostki. A to fajne sierściuszki, a to wróbelki, które mają swoje spa i nie muszą korzystać z Osady.







Mijamy liczne grupki rowerzystów, piesze rodzinki a także pliszkę, która pozazdrościła nam wędrówki z buta i też wybrała się na spacer.









Krzyż pojednania(pokutny)
 



Wreszcie dochodzimy do miasta i na przystanek autobusowy skąd odjeżdżamy do swoich domów. Nie była to długa wędrówka ale wystarczająca, kolejny dzień nie przebimbany w domu. Można myśleć o solidnych zajęciach w ciągu nadchodzącego tygodnia.


sobota, 13 lipca 2019

42. Cieplice

Dzisiaj miała być wędrówka do Borowic. Dojechałyśmy do pętli w Cieplicach i tutaj zatrzymałyśmy się, krótka narada i decydujemy się zostać, pogoda niepewna. Z różnych względów nie chciałam narażać koleżanki na trudy gdyby zaczęło lać. Zmieniłyśmy plan i wybieramy się do Sobieszowa. Póki co idziemy polnymi dróżkami, dębową aleją. Na moment zatrzymujemy się i tu miałam farta na niebie pojawił się latający obiekt - sfotografowałam. Mam wrażenie, że jest to orzeł. Kiedy miałyśmy ruszyć dalej zaczęło  nieśmiało kropić, jednak ruszamy. Po chwili to już regularne padanie. Znowu zmiana planów, rezygnujemy z Sobieszowa i wracamy do Parku Norweskiego w Cieplicach. Mimo, że nie było daleko i miałyśmy peleryny, nim doszłyśmy do naszej stałej miejscówki - czyli kawiarni pod Kopułą jak ją nazywamy - zmokłyśmy setnie. Nie szkodzi rozsiadamy się, zamawiamy kawę i coś do kawy, nic nas nie goni, czekamy może przestanie padać i uda się jeszcze gdzieś pójść. No i doczekałyśmy się. Wychodzimy ale daleko nie wybieramy się spacerujemy po parku, deptaku miejskim i dochodzimy do przystanku, skąd odjeżdżamy do domów. Mimo nie spełnienia planów i tak jesteśmy zadowolone, nie siedziałyśmy w domach. Mnie udało się coś tam utrwalić obiektywem i też jestem bardzo zadowolona.