niedziela, 8 grudnia 2019

80 Najbliższe okolice mojego miasta.

Kilka zdjęć z najbliższej okolicy. Obecnie jest najmniej fotogeniczny czas. Wkoło raczej szaro buro i naprawdę trudno zauważyć coś interesującego. Ja jednak kiedy nawet spaceruję wokół tzw. komina coś tam sfotografuję, takie moje odchylenie. Chodzę, a oczy same wypatrują coś ciekawego. Tak i było dzisiaj. Pogoda typowo jesienna przez chmury przebija się słonko. Byłoby zupełnie spoko gdyby wiatr koniecznie chciał popsuć spacer. Jednak trafił na twarde sztuki, tak łatwo nie poddajemy się i mimo, że z oczu wyciska łzy my idziemy przez pola i łąki. A o to kilka migawek z tego spaceru.







Mój ulubiony kadr

Nad górami kłębią się chmury


I "normalka" grudniowe fiołki.

niedziela, 1 grudnia 2019

79 Gerlitz

Niespodziewanie otrzymałam propozycję wypadu do Gerlitz. Skwapliwie z tego skorzystałam. Zawsze jestem otwarta na podobne propozycje wycieczkowe. Elegancko w dwa samochody - koleżeństwo z "grupy 66" pojechaliśmy do Gerlitz w Niemczech, po stronie polskiej to po prostu Zgorzelec. Wszak przed laty było to jedno miasto, obecnie rzeka Nysa Łużycka jest granicą i dzieli na dwie części. O mieście Gerlitz więcej można przeczytać w internecie, więc nie będę rozpisywała się. Głównym planem naszej wycieczki miało być wysłuchanie koncertu w jednym z kościołów. Okazało sie jednak, że dzisiaj nie będzie bo są jakieś uroczystości związane z ukończeniem remontu jednej z wież kościelnych. Nie wnikaliśmy w szczegóły tylko poszliśmy pokręcić się po starówce. A przy okazji zwiedziliśmy wystawę pod tytułem "Awangarda we Wrocławiu lata 1919-1933". Dawno nie byłam w tym mieście i byłam mile zaskoczona jak miasto wyładniało, wiele pięknie odnowionych kamienic. Do Gerlitz wchodzimy przez most staromiejski. Miasto było niezniszczone podczas II wojny światowej. Wędrujemy po przyległych uliczkach miasta, które równie jak nasze szykuje się już do Świąt. Za parę dni ma być Kiermasz świąteczny, dzisiaj jeszcze wszystko nieczynne. Jedno co mnie zbulwersowało to duży parking w samym centrum. Nijak mi to nie pasowało. Jak to mówią jaki kraj taki obyczaj. A co zobaczyłam pokażę i Wam moim gościom wirtualnym. Miłego oglądania.











Ratusz








Gwiazda adwentowa z Hernhut
Porządek musi być


Dom towarowy





Most Staromiejski


Nysa Łużycka

sobota, 30 listopada 2019

78 W kierunku Łomnicy.

Ostatni dzień listopada, który nadzwyczaj był łaskawy jeżeli chodzi o pogodę. A to pozwalało na częste spacery. Wprawdzie przyroda nie jest już taka piękna, wprost ogołocona z kolorów. Niemniej i o takiej porze roku można być zadowolonym ze spaceru. Tak było i dzisiaj. Celem naszego spaceru była Łomnica i kiermasz adwentowy w zabudowaniach pałacu. Startujemy obok lotniska, które jakoś tak coraz bardziej siermiężnie wygląda. Nie widać żadnych szybowców, jedynie jakieś dwa samolociki próbowały startować i lądować. Dochodzimy do Dąbrowicy. Wsi położonej na wys. 345-390 m n.p.m między doliną Bobru a Kozińcem u podnóża gór Dziwiszowskich. Wieś gdzie znajduje się zakład papierniczy (założony w 1837r.) ciekawy kościół neogotycki zbudowany  w latach 1890 -1900. My jednak  przechodzimy tylko obok fabryki i wychodzimy na szosę prowadzącą do Łomnicy. Słychać już z dala muzykę i widać dużą ilość zaparkowanych samochodów. Kiermasz trwa. 










Słoneczna pogoda sprzyja wielu właścicielom stoisk. Jest sporo świątecznych artykułów ozdobnych jak i spożywczych. Jest w czym wybierać. Dużo jak zwykle przewija się turystów z zachodniej granicy. Ich nie zrażają spore ceny, a można wybrać wiele ładnych cacek.






Mikołaj gotowy do działań

 Opuszczamy wesoły kolorowy kiermasz i wracamy do domu.



Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam Was serdecznie.