sobota, 21 marca 2026

Spotkanie z koleżeństwem szkolnym

     Wczoraj byłam na spotkaniu szkolnego koleżeństwa. Wprawdzie było nas tylko siedmioro. Zmieniliśmy miejscówkę, do tej pory spotykaliśmy się w Cieplicach Śl. Zdrój. Teraz kolega poprosił mnie żebym coś znalazła w samej Jeleniej Górze. Myślałam, że znajdę w nowo wyremontowanym pałacyku. Chwalili się już na Facebooku. Niestety zamknięte było i nic nie mogłam dowiedzieć się. Nie martwiło mnie to. Poszłam  na stare miasto, na jednej z uliczek do  cukierni "Lokalna" mają dobre ciasta, torciki, pączki i dobrą kawę. W prawdzie zamykają już o 17 dopasowaliśmy się  dwie godziny wystarczyło nam. A co jeszcze dobrego było, że bardzo ładna sala należała tylko do nas. Mogliśmy się śmiać, opowiadać sobie różne śmieszne wydarzenia, nawet związane z naszymi wizytami u lekarzy. Trochę o kolegach, którzy odeszli już. Każde z nas zamówiło sobie to co mogło zjeść i wypić, kawę, herbatę a nawet wodę. Każdy oczywiście zamówił po kawałku dobrego domowego ciasta. O 17 grzecznie zebraliśmy się podziękowali Pani, która nas obsłużyła. Ja podarowałam każdemu robione przeze mnie kartki świąteczne. 

Dołączam kilka zdjęć ze spaceru po Jeleniej Górze.








ALINA  OBIDNIAK  była dyrektor TEATRU











Wreszcie mogłam wyjść z aparatem, i porobić parę zdjęć. Chociaż nie było to łatwe bo musiałam być z kijkami, a i tak ręce drżały. 

  

niedziela, 22 lutego 2026

 Dzień dobry.

Przepraszam, że tak długo nie piszę, trochę jestem w dołku zdrowotnym. Mało kiedy wychodziłam na spacery. Albo mrozy, albo ślizgawica, albo szaro buro bez grama śniegu w moim mieście. Zrobię jeszcze kilka badań. I będę miała dobre wyniki to wrócę do normalności jak zwykle. 

Na razie  poczekajcie, dodatkowo muszę zmienić laptopa, bo też dojrzałość go dopadła.

Pozdrawiam Was wszystkich bardzo, bardzo serdecznie.

Aleksandra.



piątek, 7 listopada 2025

Łomnica-Wojanów-Karpniki-Bukowiec-Kowary

     Kolejny dzień wędrówki. Wiąże się ona z kilkoma pałacami wraz z założeniami parkowymi. Zaczęliśmy od 

                                                Łomnicy






Krąg druidów
Dom Wdów (obecnie hotel)








    Jest tutaj cały kompleks pałacowy wraz z parkiem nad Bobrem oraz zabudowaniami dawnych budynków gospodarczych

    W 1720 Szwedzki architekt z Jeleniej Góry Martin Franz rozpoczął przebudowę istniejącego dworu, obecnie to główny budynek kompleksu pałacowego. W 1800 obok pałacu powstał tzw. Dom Wdowy (dziś hotel i restauracja). Kolejnym właścicielem został hrabia Gustaw Ernest von Küster.

    W latach 1945 – 1992 kopleks pałacowy pełnił różne funkcje. Obecnie znowu jest w rękach potomków rodziny von Küster, właścicielką jest ( Elisabeth von Küster) . Znajdujący się przy pałacu zespół folwarczny pełni obecnie różne funkcje handlowe, piekarnia, sklep z wyrobami regionalnymi, kuźnia oraz restauracja. Jedziemy dalej.

    Wojanów

    Obecny pałac powstał w latach 1603 -1607 w stylu renesansowym na zlecenie Nickela von Zedlitz i Nimmersatha. W XVIII w. pałac znowu zostaje przebudowany w duchu barokowym. A w XIX w. klasycystycznym z cechami neogotyckimi. Założony został park krajobrazowy otaczający pałac. Po II wojnie światowej jak w wielu innych pałaców działał tu PGR, który zniszczył obiekt. W XXI wieku nowy inwestor, który odrestaurował obiekt i uruchomił hotel z restauracją. Przylegające obiekty gospodarcze zostały zaadoptowane na hotelowe rozrywki jak basen, Spa & Wellness.









    Karpniki

    Jedziemy do Karpnik, niestety jak poprzednie pałace tak i w Karpnikach jest to hotel i o zwiedzaniu nie ma mowy. Obeszliśmy wkoło jest otoczony fosą i do wnętrz prowadzą dwa mostki. Jest również staw z kaczkami. Wnętrza Są zarezerwowane dla gości hotelowych. Natomiast dziedziniec zamkowy i park można zwiedzać. Niestety byliśmy za wcześnie i nie wpuścili nawet na dziedziniec. Doszłam do wniosku, że chwalenie się, że Dolny Śląsk ma tyle pałaców i zamków i mało, który można zwiedzać.







    Bukowiec

    No i wreszcie jedziemy do moich ulubionych stron, tzn. do Bukowca, gdzie też jest pałac i można częściowo z przewodnikiem zwiedzać. My mieliśmy pecha, bo w poniedziałki nie ma zwiedzania, nieczynna jest kawiarnia. Trzeba o tym pamiętać na przyszłość. Mogliśmy obejrzeć stawy, przejść się groblami, budowle ogrodowe – Opactwo, Herbaciarnię, jest jeszcze wieża widokowa, ale tam nie doszliśmy.

    Pałac miał wielu właścicieli, jak i nne pałace. Mnie  interesowali jedni z ostatnich. W 1785 r. Eleonora Prittwitz sprzedała majątek Friedrichowi Wilhelmowi von Redenowi, ówczesnemu królewsko – pruskiemu ministrowi górnictwa na Górnym Śląsku. Redenowie dokonali gruntownej przebudowy w stylu klasycystycznym. Utworzono jeden z pierwszych parków krajobrazowych na Dolnym Śląsku. Wiele olbrzymich dębów rośnie po dzień dzisiejszy.







    Kowary

    W Kowarach przeszliśmy tylko, przez deptak obejrzeliśmy kilka mostków. Robiło się już coraz ciemniej, weszliśmy tylko na chwilę do cukierni na kawę i ciacho jak zwykle na koniec wędrówki.



    Kto jest zainteresowany tymi pałacami to w Internecie można więcej poczytać. Pozdrawiam