sobota, 3 grudnia 2016

Kiermasz świąteczny

Dzisiaj krótki spacer na kiermasz świąteczny, który odbywał się w folwarcznych zabudowaniach obok pałacu w Łomnicy. To już drugi weekend można nacieszyć oko, a nawet wiele fajnych rzeczy kupić. Prezentują się drobni wytwórcy przedmiotów dekoracyjnych jak i żywności. Zawsze podziwiam kunszt i umiejętności osób wykonywujących te wszystkie cacka.

Przyjemnie przygrywały zespoły. I pogoda dostosowała się i słońce umilało pobyt.

Nie omieszkałam zrobić małe zakupy. Będzie i do ozdoby i do jedzenia było, a także drobny upominek dla miłej koleżanki.













Pozdrawiam i zapraszam do zostawienia parę słów.

sobota, 26 listopada 2016

W drodze do Bukowca

Zapowiada się całkiem udany dzień. Rano powitała mnie mgła spowijając wszystko.

Jednak kiedy ja wyszłam z domu świeciło piękne jesienne słońce, zachęcając do spaceru.

Celem jest park w Bukowcu. Póki co dojeżdżam miejskim autobusem do Mysłakowic, a dalej lasem w kierunku Bukowca. Piękna leśna usłana liśćmi droga. Na gałązkach skrzą się w  słońcu krople rosy.

Gdzieś po godzince nieśpiesznego spaceru wychodzę obok jednego ze stawów - Staw Ponurej Kapliczki.








Idę dalej. Chcę przyjrzeć się ruinom Opactwa w jesiennych klimatach.





Idąc dalej groblami mijam kolejny staw - Kąpielnikiem zwany. Zbliża się do brzegu mocna "eskadra" długoszyich łabędzi. Miały ochotę na poczęstunek, nic z tego, muszą radzić sobie same.






Po drodze mijam fajne mostki, a nawet dwupoziomową kładkę.




Fajne okazy pasożytów w zachodzącym słońcu.




Wkoło otaczała mnie cisza, to lubię. O każdej porze roku jest tutaj pięknie.

Po drugiej stronie szosy w pobliżu pałacu są również stawy, równie pięknie wyglądające w jesiennej szacie.

 




 

niedziela, 20 listopada 2016

W jesiennym parku

Korzystając z ładnej pogody wybrałam się na rekonesans do jeleniogórskich parków.W samym mieście odwiedziłam park na Wzgórzu Kościuszki. Przed kilku laty został zrewitalizowany. Jest świetnym miejscem na rodzinne spacery. Tego dnia mimo ładnej pogody, niewiele osób spacerowało. Cisza i spokój pozwalała na rozmyślania i podziwianie  kolorów jesieni. W powietrzu wirowały ostatnie liście mieniące się w słońcu.















Kolejnym parkiem, do którego lubię zaglądać to jest Park Norweski w Cieplicach. Park Norweski jest jedną z atrakcji Cieplic. Park założony na początku XX wieku przez właściciela fabryki maszyn papierniczych Eugena Füllnera.

Szczególnie, że chciałam zobaczyć jak przebiegają prace remontowe w ciekawym architektonicznie budynku. Właściwie nazwa parku pochodzi od stylu tej budowli. Przez szereg lat było w nim muzeum, a pierwotnie restauracja i jest nadzieja, że pawilon po remoncie ponownie zostanie restauracją.









A na koniec przejście przez główny park dzielnicy uzdrowiskowej Cieplic - Park Zdrojowy. Niestety nie darzę go większym sentymentem. Mimo rewitalizacji według mnie nie prezentuje się fajnie.