sobota, 19 października 2019

67 Jagniątków - Zachełmie - Podgórzyn

Chłonę kolorową jesień całą sobą, nie odpuszczam prawie żadnego dnia i spaceruję. Dzisiaj sobota, przeszłam z koleżankami blisko 11 km. Niemal cały czas mając pod nogami piękny dywan z kolorowych liści. A zaczęłam w Jagniątkowie. Po przejściu kilkuset metrów jedną z ulic weszłam do lasu, a tu poczułam się jak w jakiejś bajce. Zapomniałam, że gdzieś tam są hałaśliwe ulice, krzyki dzieci i kurz na chodnikach. Chłonęłam całą sobą to co zobaczyłam. Przed oczyma miałam  całą gamę jesiennych kolorów. Pod nogami szeleściły liście, przypominając mi wesołe zabawy lat dzieciństwa. Jak zwykle byłam z moimi stałymi koleżankami. Każda z nas przypominała sobie swoje zabawy. Dochodzimy do grupy skałek, gdzie zatrzymujemy się przy ławeczkach. 








Okratek australijski


Kiedy zaglądałam między skałki natrafiłam na ciekawy okaz grzyba. Wydziela on bardzo nieprzyjemny zapach gnijącego mięsa. Jest to obcy przybysz - Okratek australijski. Po kilkunastominutowej przerwie idziemy dalej. I tak nie patrząc na zegarek dochodzimy do kolejnej miejscowości - Zachełmia. Miejscowość pięknie położona na pagórkach wśród licznej zieleni, obecnie pięknie przebarwionej. 









Willa gdzie przebywał L. Różycki




Idziemy dalej szlakiem już mniej urokliwym jak poprzednio, ścieżka węższa kamienista. Po pewnej chwili ukazują się przed nami pierwsze zabudowania Podgórzyna. Idziemy bocznymi drogami, zaglądając gdzie nie gdzie do ogródków. 








I tak dochodzimy do końca naszej dzisiejszej wędrówki. W między czasie zrobiło się wręcz upalnie, toteż zaczęłyśmy odczuwać trudy naszej wędrówki. Nie dziwota latek trochę mamy w sumie ok 320. Ważne, że zadowolone wracamy do domu. Zapraszam wkrótce na kolejną wędrówkę. A za odwiedziny i słowo komentarza tutaj czy na FB. dziękuję.


15 komentarzy:

  1. Ola, piękna jesień w Twoich kadrach :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ wspaniałe kolory i widoki. Po takiej wędrówce to nawet zmęczenie jest przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jest prawda. Z takiego lasu nie chce się wychodzić.

      Usuń
  3. Cudnie się teraz wędruje! Ta wielobarwnośc otoczenia, zapach liści, ich szelest pod stopami, kolor nieba i ...dobre towarzystwo na dodatek. Oto przepis na dobry nastrój!:-)
    Pozdrawiam Cie ciepło Olu w kolejny, pogodny dzionek!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu, tak jest pięknie, aż chce się jak najbardziej utrwalić obraz ażeby mieć go jak najdłużej przed oczyma.

      Usuń
  4. Jesień jest niepowtarzalna w swej urodzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oleńko, jesień u Ciebie jest zjawiskowa.
    Drzewa przecudnie się przebarwiają.Zdjęcia jak zawsze doskonałe.
    Miłej niedzieli i tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło się ogląda i trochę zazdrości, nam pozostaje weekend na wędrówki i to nie każdy. Tym bardziej docenia się każdy taki dzień. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tak emerytura ma też swoje dobre strony i tych się trzymam.

      Usuń
  7. Ależ zestawienia, skały, złote buki, dywany liści, prawdziwa jesień; ten okratek australijski to jakiś dziwoląg, jak przybysz z kosmosu, ale wygląd ma paskudny:-) pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz więcej różnych dziwolągów pokazuje się u nas. Przytargane gdzieś z całego świata. Nie zawsze jest to tam potrzebne. A lasy bukowe teraz wyglądają wspaniale.

      Usuń