niedziela, 17 marca 2019

17. Trzcińsko - Jelenia Góra/Maciejowa

Dzisiaj miał być typowo wiosenny dzień. Czy taki był, no nie wiem, wprawdzie słońce od samego rana świeciło. Jednak kiedy wyszłam z domu miotnęło mną sakramencko. Dujawica nie popuściła nawet na jotę. Bawiła się z nami w ciuciubabkę kiedy tylko nagoniła chmury na słońce, to chwilę przestawała wiać, tak żeby nie było wesoło "światło" przygaszone, by po chwili znowu tańcować z czym się da. Nie przestraszyło to naszą grupkę odważnie pokonywałyśmy założoną drogę. A nasz spacer zaczął się w Trzcińsku, dokąd podjechałyśmy pociągiem. Trzcińsko to fajne miejsce wypadowe w Rudawy Janowickie. Od razu rzucają się w oczy góry Krzyżna i Sokoliki. Myśmy tylko popatrzyły i wybrałyśmy przeciwny kierunek.






Wchodzimy na polną szeroką trochę obecnie błotną drogę. Widoki jeszcze takie przedwiosenne, szaro i brązowo, to jeszcze nie wiosna. Jednak kiedy spojrzałam przed siebie to jakoś tak poczułam się wolna radosna - to te przestrzenie tak nastrajają. I nawet ta paskudna dujawica nie jest nam straszna.


















Kilka razy zatrzymywałyśmy się, żeby nacieszyć oczy widokami, przekąsić jakieś smakołyki, które zawsze mamy ze sobą. Jak zwykle wyszukiwałam jakieś ciekawostki fotograficzne. Zawsze podziwiam ciekawe konary drzew, dopiero zimą czy wiosną kiedy jeszcze nie ma liści, widać cały kunszt przyrody. Wreszcie dochodzimy do powstającej obwodnicy, która odciąży piekielny ruch samochodowy zabudowaną ulicą Maciejowej. 






Przechodzimy na drugą stronę i idziemy już jedną z ulic Maciejowej. Zaglądam do ogródków przydomowych, szukając znaków nadchodzącej wiosny, niewiele tego.




I na tym kończymy nasz spacer. Przewiało nas równo, ale i tak warto wyjść z domu. Życzę miłego oglądania i czytania, a za słowo komentarza dziękuje serdecznie. Do zobaczenia na kolejnym spacerze.


4 komentarze:

  1. Cudowne drogi, przestrzenie, przygaszone kolory, ładniejsze od terenów ozdobionych cywilizacyjnymi udogodnieniami:-) wiatry wiały ostatnio mocno, złamało nam śliwę, a ze starych uli pozrzucało daszki, dobrze, że nie było tam pszczół; wspaniale, że masz towarzyszki, które chętnie chodzą z Tobą na wyprawy, chętnie przyłączyłabym się:-) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja chętnie pospacerowałabym z Tobą po Twoich ścieżkach. A wiatr nie ustaje.

      Usuń