sobota, 7 kwietnia 2018

19. Michałowice - Szklarska Poręba

Wreszcie po dłuższej przerwie wyszłam z domu na nieco dłuższy spacer. Ileż można siedzieć w domu. Po drodze przeleciały święta, spędziłam je w pozycji horyzontalnej, też dobrze - poczytałam więcej niż zwykle. Dzisiaj była zaplanowana wędrówka w ramach usprawniania seniorów Uniwersytetu III wieku. Było trochę zamieszania z dojazdem do Michałowic.
... Z powodu imprez biegowych w okolicy odjazd autobusu został przesunięty na wcześniejszą godzinę i nie wszyscy wiedzieli, no cóż nie każdy ma w zwyczaju czytać karteczki na przystankach.
I tak grupa była spora, ważne, że prowadzący zdążył. Dzień zapowiada się ładny, fajnie wtedy wędruje się. Wspaniała widoczność, góry na wyciągnięcie rąk, a może nóg.



Kiedy nacieszyliśmy oczy widokami poszliśmy zamierzonym szlakiem w kierunku Szklarskiej Poręby - do wodospadu "Szklarka". Idziemy zielonym szlakiem lekko w dół. Jak widać w lesie raczej sucho nie widać większych oznak wiosennego rozkwitu. Jednak trzeba uważać i patrzeć pod nogi, trochę rozjeżdżony szlak, pod starymi liśćmi czają się dołki i ruchome skałki. Wesoło nam niezmiernie, raz po razie rozlega się głośny śmiech.








Dochodzimy do brzegów potoku Kamienna" a po chwili przechodzimy obok mostku na kolejnym potoku łączącym się z "Kamienną" - "Szklarka". Wzdłuż tego ostatniego dochodzimy do bardzo znanego wielu turystom i nie tylko wodospadu "Szklarka" i schroniska stojącego obok - "Kochanówka" 













Wodospad Szklarki - trzeci co do wysokości w polskich Karkonoszach. Odwiedzany przez turystów już od XVIIIw.  Nie inaczej było dzisiaj - początkowo pełne schronisko "kałamarzy" jak ja nazywam szkolną brać nie koniecznie interesującą się tym miejscem, ale robiących dużo hałasu. Dobrze, że zaraz wyszli. I nasza grupa na chwileczkę zatrzymała się na posiłek kawę i pogaduszki, tego nigdy za wiele. Wreszcie podjęte decyzję co dalej kto gdzie idzie dalej. Większość poszła w górę i drogą pod Reglami doszli do Jagniątkowa. Ja zakończyłam swoją wędrówkę tutaj i autobusem wróciłam do domu.




A piękne oznaki wiosny znalazłam w ogródeczku sąsiadów pod blokiem.



 Dziękuje za wizytę i pozostawieniu kilku miłych słów.




8 komentarzy:

  1. Cudowny spacer, wspaniałe krajobrazy. Trochę zazdroszczę takiej wędrówki w miłym towarzystwie. A zdjęcia jak zwykle wysokiej klasy!!!!!
    Mamy piękną sobotę toteż cały dzień spędziliśmy w ogrodzie na pracach porządkowych.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Łucjo, tak dzisiaj był piękny dzień. Aż chce się coś robić, nie mam ogrodu to lubię las.

      Usuń
  2. Dobrze, że wyzrowiałaś! Uwielbiam Twoje zdjęcia wody!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna wycieczka. Chętnie zapisałabym się na ten Uniwersytet :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała wyprawa, cudne widoki, przyroda zachwycająca. <3 Poszłabym tam z Wami. :))

    OdpowiedzUsuń