czwartek, 15 sierpnia 2019

49. Stawy podgórzyńskie

Po dłuższej przerwie wybrałam się na spacer po okolicy. Dzisiaj wybrałam okolice stawów  hodowlanych. Są one na pograniczu Cieplic i Podgórzyna. Historia tych stawów sięga czasów XV w. Stawy w celach hodowlanych założył zakon cystersów z Cieplic. W przeszłości zespół liczył 67 stawów. Przez pewien czasy należały do rodu Schaffgotschów, jednych z największych rodów szlacheckich na Śląsku. Obecnie są w rękach prywatnych, są ostoją dla ptactwa. Ciekawostką jest to, że są najwyżej położonymi stawami hodowlanymi w Europie. Obok stawów istnieje smażalnia, gdzie można zjeść dobrą rybę. Ze względu na to, że są w rękach prywatnych tylko niewielką część można obejrzeć.















Opuszczamy te piękne miejsca i kierujemy się do Cieplic, znanymi już wszystkim ścieżkami. Najpierw unikatową aleją dębową, przekraczamy wały przeciwpowodziowe wraz z tamą. Jesteśmy w Parku Norweskim. Jest piękna pogoda to i ludzi sporo. Dochodzimy do naszej stałej miejscówki, gdzie zamawiamy kawę i przyjemnie spędzamy czas.

rzeźba orła przed nową szkołą, podarunek miejscowego artysty.








Wreszcie kończymy nasz spacer, wracamy do domów zadowolone, kolejny dzień spędzony w przyjemnym letnim dniu wśród przyrody.

środa, 14 sierpnia 2019

48. Strzegom

Była ostatnio wzniosła okazja i znalazłam się w Strzegomiu. Strzegom - miasto w województwie Dolnośląskim, słynące przede wszystkim z granitu strzegomskiego i w związku z tym z zakładów kamieniarskich. Głównymi zabytkami  są kościoły, a także ciekawy wiadukt kolejowy prowadzący przez miasto. Obecnie jak zauważyłam jest remontowany, kto wie może ponownie będą przejeżdżać tędy pociągi. Ciekawym kościołem jest Bazylika Świętych Apostołów Piotra i Pawła z XIVw.  Jak już pisałam wiadukt jest remontowany. Fajnie, że porządkowany i ciekawie zagospodarowywane są miejsca wzdłuż wiaduktu. W wielu miejscach widać, czym stoi miasto - granitem. Szkoda, że nie miałam wiele czasu na zwiedzanie miasteczka, ale obiecałam sobie, że jeszcze wrócę w te strony. A póki co to proszę obejrzeć to co zobaczyłam w tym krótkim czasie. W każdym razie fajnie jest, że nawet takie niewielkie miasteczka mają swoje ciekawe atrakcje turystyczne.



























sobota, 20 lipca 2019

Perła Zachodu

Upał znowu nas dopadł. Miałam do wyboru - poszukać zacienionej trasy i wybrać się chociaż na krótki spacer, lub zrobić sobotę gospodarczą. Jakoś ta druga alternatywa nie bardzo mi pasowała. Zdecydowałam się na spacer. Z różnych możliwości padło na Perłę Zachodu - schronisko w mieście, no może na obrzeżach miasta. Prowadzi do niego bardzo fajna ścieżka spacerowo - rowerowa. Dzisiaj trzeba było wyjątkowo uważać na rowerzystów. Chociaż piesi też nie bez winy, chodząc całą szerokością ścieżki. Zastanawiam się dlaczego przy rowerach nie ma dzwonków. A uprawianie wyścigów też nie jest fajne. No dobrze, miało być o spacerze. Zadrzewiona ścieżka sprawia nam wielką przyjemność. Wcale nie odczuwamy tego ciepełka. Spoglądamy na płynący Bóbr, który niesamowicie "schudł", wystaje co krok kamieniste dno. Strach było patrzeć jak nurkowały kaczęta, obawiałam się, że stukną dziobem w dno. Wreszcie dochodzimy do schroniska i tutaj sporo turystów. Samo schronisko jest dzisiaj zamknięte dla turystów, zapewne czyjeś weselisko odbywa się. Dobrze, że działa ogródek i można było napić się kawy, zjeść lody. Chwila rozleniwiająca nas, pogaduchy i w drogę powrotną czas. Wracałyśmy tą samą ścieżką. No i wystarczy na dzisiaj.




Skansen turbin z elektrowni wodnych