Dzisiaj jadę do Krzaczyny, tu będzie początek mojej wędrówki. Po kilkunastu minutach wchodzę na zielony szlak i idę w kierunku Kowar. Szlak prowadzi leśnymi terenami, lekko wznosząc się pod górę to prowadząc prosto. Pogoda dopisuje taka właśnie akuratna na wędrowanie.
Dochodzę do leśniczówki Jedlinka. Po drodze ćwiczę robienie zdjęć makro.
Przy leśniczówce zatrzymuję się na mały posiłek. Zaraz znalazł się "gospodarz tego rewiru" czarny Kocurek. Domagając się wkupnego, zadowolony pozwolił mi iść dalej.
Idę dalej już asfaltową drogą, na szczęście mało uczęszczanej prze samochody.
Wkrótce dochodzę do zabudowań Kowar. Przechodzę przez odremontowaną Starówkę, zaglądam na tyły i już tak pięknie nie wygląda. Rzeka prawie zarasta.
Moim celem jest jednak nie miasto, a super atrakcja "Park Miniatur" wielkich zabytków bliższej i dalszej okolicy. Są tam pałace, świątynie czy schroniska wszystkie wykonane w skali 1:25 z wielką precyzją.
Pałac w Łomnicy
Kościół św. Krzyża w Jeleniej Górze
Kościół Pokoju w Świdnicy
Zamek Czocha
Pałac Śpiż w Miłkowie
Schronisko Strzecha Akademicka
Samotnia
A nawet "wspięłam" się na najwyższy szczyt Karkonoszy Śnieżkę.
Zamek Frydlant w Czechach
Pałac w Mosznej
Pałac w Kliczkowie
Pałac w Parku Mużakowskim
Zawędrowałam do Książa, gdzie znalazłam złoty pociąg.
Było jeszcze wiele innych zabytków ale to już radzę samemu obejrzeć naprawdę warto.
I tutaj pokrzepiona smaczną kawą skończyłam swoje wędrowanie.
Dzisiaj wędrówka, a raczej spacer odbywał się w okolicach Cieplic uzdrowiskowej dzielnicy Jeleniej Góry. Podjeżdżam pod sam park Norweski, jest to jeden z dużych parków Cieplic. Nazwa Norweski wzięła się od pawilonu wybudowanego w stylu norweskim. Był zbudowany przez właściciela fabryki maszyn papierniczych na początku XX w. Park w ostatnich latach przeszedł gruntowną odnowę.
Spaceruję licznymi alejkami mijam ładne mostki na strumykach. Jest piękna pogoda.
Dochodzę do wałów, które okalają suchy zbiornik przeciwpowodziowy. Schodzę polną drogą wokół otaczają mnie pola porośnięte kwitnącym wrotyczem, nawłocią i Topinamburem. Po chwili wchodzę na pozostałości pięknej dębowej alei, rosną tu wiekowe dęby.
Dochodzimy do końca alei, dalej idę drogą polną kierując się z powrotem ku wałom. Mijam ciekawe drzewa, kolorowe kwiaty strumienie.
Dochodzę ponownie do parku gdzie z koleżankami zatrzymujemy się na odpoczynek i wypicie smacznej kawy. Obserwuję zabawy młodych kaczuszek a na koniec przechodzę przez drugi z parków Cieplic - park Uzdrowiskowy. I to byłoby na tyle powrót do domu na moje osiedle to już miejską komunikacją.
Miłego oglądania.