Trzeci dzień nowego roku spędziłam w bajecznej scenerii, nawet nie spodziewałam się, że będzie tak pięknie. Wybrałyśmy się z koleżanką żeby znaleźć pewien punkt widokowy w okolicy ruin zamku Chojnik. Świeci piękne słońce, jest lekki mróz. Początkowo droga łagodna, lecz po przekroczeniu granicy Parku Karkonoskiego zaczęła się drobna wspinaczka pod górę po licznych kamiennych schodach lub skałkach.
Wreszcie dochodzimy do podnóża zamku, po prawej stronie widać już barierki ochronne przy punkcie widokowym. Kilka metrów po skałkach tu już nie ma konkretnego szlaku. Dochodzimy, widoki jakie mamy przed sobą są wręcz bajeczne. Wprawdzie nie ma śniegu ale szadź na gałęziach jest przepiękna. Rośnie tutaj parę sosen, które dzisiaj wyglądały przepięknie, W niedalekiej odległości widać majestatyczną skałę, na której górują ruiny zamku Chojnik. Po przeciwległej stronie widoczne jest kolejne wzgórze ŻAR. Po nacieszeniu się widokami schodzimy i podchodzimy do schroniska przy zamku.
Wypijamy kawę i ogrzane schodzimy już spacerowym szlakiem do Sobieszowa.