niedziela, 3 stycznia 2016

W bajecznej scenerii

Trzeci dzień nowego roku spędziłam w bajecznej scenerii, nawet nie spodziewałam się, że będzie tak pięknie. Wybrałyśmy się z koleżanką żeby znaleźć pewien punkt widokowy w okolicy ruin zamku Chojnik. Świeci piękne słońce, jest lekki mróz.  Początkowo droga łagodna, lecz po przekroczeniu granicy Parku Karkonoskiego zaczęła się drobna wspinaczka pod górę po licznych kamiennych schodach lub skałkach.






Wreszcie dochodzimy do podnóża zamku, po prawej stronie widać już barierki ochronne przy punkcie widokowym. Kilka metrów po skałkach tu już nie ma konkretnego szlaku. Dochodzimy, widoki jakie mamy przed sobą są wręcz bajeczne. Wprawdzie nie ma śniegu ale szadź na gałęziach jest przepiękna. Rośnie tutaj parę sosen, które dzisiaj wyglądały przepięknie, W niedalekiej odległości widać majestatyczną skałę, na której górują ruiny zamku Chojnik. Po przeciwległej stronie widoczne jest kolejne wzgórze ŻAR. Po nacieszeniu się widokami schodzimy i podchodzimy do schroniska przy zamku.


















 
Wypijamy kawę i ogrzane schodzimy już spacerowym szlakiem do Sobieszowa.

sobota, 2 stycznia 2016

Wędrówka po bezdrożach.

Pierwsza w tym roku wędrówka. Szkoda, że otoczenie mało zimowe, nie szkodzi. Na pierwszą wędrówkę wybrałam bezdroża w okolicy mojego miasta. Onegdaj były tutaj poligony i tereny nie były dostępne. Początkowo idę lasem, wkoło cisza, lubię taki stan. Dziwią mnie tylko tak liczne puste poręby po wyciętych drzewach.





 Wreszcie wychodzę z lasu jestem wśród pól tutaj podziwiam pojedyncze drzewa i tzw. mutony - rodzaj pagórka, wyniosłości skalnej o wysokości od kilkunastu centymetrów do kilkudziesięciu metrów. Mijam pojedyncze domostwa, w jednym z nich jest hodowla kóz i produkowane są przepyszne kozie sery.











Po chwili wchodzę na tereny byłych poligonów. Fajna droga dobrze się wędruje. I ta wszech  obecna cisza.





Po chwili na horyzoncie pojawia się na wzgórzu pałac Paulinum.   



Na drzewach wiszą jabłka.





 

I zimowe "kwiaty"



 

Dochodzę do nowo wybudowanej obwodnicy, po przekroczeniu której wchodzę na teren otaczający pałac Paulinum. Na tym kończę mój pierwszy w tym roku spacer, a raczej wędrówkę.



piątek, 1 stycznia 2016

Kąpiel zimowa

Wracam jeszcze do poprzednich dni. Zwyczajowo w ostatnim dniu roku jeden z wodospadów w Karkonoszach opanowane są przez "Morsy". Tak było i teraz. Przesieka wodospad "Podgórnej". Wprawdzie zimy prawdziwej nie było i jak twierdzili kąpiący się było za ciepło +1 stopień. Pod wodospadem zebrało się sporo kąpiących się, a jeszcze więcej kibicujących. Było niezmiernie wesoło. Ja tylko podglądałam.