Kościół pw. św. Jana Chrzciciela to barokowa budowla, która po przebudowach pochodzi z 1714 roku. Jest to jednonawowa prostokątna bryła z bocznymi kaplicami i emporami. Kościół posiada bogate barokowe wyposażenie z 1714 – 1793 lat. W głównym ołtarzu jest obraz najświętszej Marii Pannej Niepokalanej pędzla Michała Willmanna z 1687r. Po jednej i drugiej stronie są rzeźby św.św. Piotra, Jana Chrzciciela, Jana Ewangelisty i Pawła. Dalej Ambona z płaskorzeźbami przedstawiającymi sceny z życia patronów kościoła. Między filarami w emporach 12 obrazów przypisywanych również M. Willmannowi. Przy wejściu do kościoła w murze okalającym dziedziniec stoi dzwonnica.
Ołtarz główny |
A ja wklejam pojedynczo, Olu, jak od początków bloga:-) piękne rzeźby, zdobienia, bardzo misterna robota, a ognista kula słońca o zachodzie wyjątkowa; pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTa kula to tym razem wschód słońca. Kościół był niedawno był remontowany, i wszystkie kolory nie nabrały "patyny".
UsuńPiękny kościół. Takie zawsze mnie zachwycają.
OdpowiedzUsuńA kolejność zdjęć? Cóż, każdy chce aby wszystko było perfekcyjne. Dla mnie one takie są.
Pozdrawiam serdecznie
Mnie denerwuję bo treść swoją kolejność ma, a zdjęcia swoją. Moja cierpliwość wyczerpuje się.
UsuńWiem, ja też lubię, jak wszystko jest tak jak sobie zaplanuję. Ileż razy denerwowałam się, jak coś mi nie wychodziło przy blogu tak, jak chciałam. Długo walczyłam, ale czasem w końcu odpuszczałam z bólem serca. Dlatego rozumiem...
UsuńCudne zdjęcie zachodu słońca, zupełnie wyjątkowe! Kościół ciekawy, bardzo pinkie i bogaty barokowy wystój. Willmann był zdolnym malarzem i zostawił po sobie spory dorobek, ale nie zaliczał się do ludzi pokornego ducha i potrafił dać się we znaki swoim zleceniodawcom, zwłaszcza tym, którzy próbowali go oszukać na zapłacie. Ciekawa postać jednym słowem. Serdecznie pozdrawiam! 🌞
OdpowiedzUsuńTo akurat był wschód ja tak lubię wychodzić wcześnie na godzinny spacer, a później korzystam z różnych spacerów z przewodnikiem. Taki wschód zwiastuje zmianę pogody i tak było. Ostatnio u nas w Karkonoszach taka huśtawka.
UsuńAle bogate wnętrze, jaka misterna robota zdobień, perełka...pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJest akurat po remoncie, a barok tak ma, że na bogato wiele rzeźb, obrazów, złocenia.
OdpowiedzUsuń