poniedziałek, 4 czerwca 2018

32. Staniszów

Wreszcie zelżała temperatura, można było wyjść z domu na dłuższy spacer. Przez ostatnie dni ciężko było wytrzymać. Żar lał się z bezchmurnego nieba, ani kropli deszczu. Daleko nie wybrałam się, a raczej wybrałyśmy się, było nas trzy, zwykle w takim składzie spacerujemy. Podjechałyśmy do Staniszowa. Miejscowość bogata w dwa pałace, a jak dobrze przyjrzeć się to i trzeci znalazłby się, chociaż jego stan techniczny na to nie wskazuje. Jeden pałac jest przy wodzie, drugi w górnej części Staniszowa. Oba pełnią obecnie funkcje hoteli. Wybrałyśmy ten drugi i stąd zaczęłyśmy nasz spacer. Pałac otoczony jest ciekawym parkiem gdzie rośnie dużo ciekawych okazów drzew. Troszkę dzikością emanuje. Do pałacu przylegają inne budynki,  w jednym z nich jest galeria z licznymi wyrobami okolicznych zakładów jak i artystów. Wszystko to można kupić jak się jest posiadaczem zasobnego portfela. Dobrze, że popatrzeć można było za fryko, też fajnie. W drugim budynku obecnie znajduje się część rekreacyjna można by napisać. Mnie jak i poprzednio interesowała raczej przyroda, a szczególnie te okazy, które raczej nie za uważa się. W tym roku zauważyłam, że pięknie kwitną wszelkiego rodzaju róże. Nie zabrakło ich i tutaj. Z przyjemnością pospacerowałyśmy po okolicznych alejkach.














Te drobne kwiatuszki mają fajną nazwę "CYMBALARIA bluszczykowata"















Kiedy już obejrzałyśmy wszystkie zakątki, odpoczęłyśmy na jednej z licznych ławeczek czas było iść dalej. Kierowałyśmy się do Cieplic idąc przez wieś. Szłyśmy jedną z bocznych uliczek. Zaglądałyśmy do okolicznych ogródków, przyglądałyśmy się nowo powstałym willom. Niejednokrotnie krytykując widzianą architekturę. A także ciesząc oko widokami na pola, łąki. I tak nie zauważyłyśmy, kiedy doszłyśmy do opłotków Cieplic, a właściwie Jeleniej Góry. Dla mnie zawsze Cieplice będą kojarzyły się z oddzielnym miastem jakim były przed laty. 















Na koniec jak zwykle wstąpiłyśmy do kawiarenki na jakiś drobny deser, tym razem dobre ciacho i coś dla ochłody. Pozdrawiam tych co zaglądają, czytają i oglądają.

13 komentarzy:

  1. Zawsze z wielką przyjemnością zaglądam do Ciebie:-) z nazwą cymbalaria spotkałam się w jednym z programów "Maja w ogrodzie", kiedy to pan prof. kazał uczestnikom oczyścić kawał skalnej ściany właśnie z tej "cymbalarii", sama nazwa bardzo mi się spodobała, bo właściwie taka jest trochę śmieszna:-) ceny w galeriach troszkę nie z tej ziemi, ale może ja na tym nie znam się, w końcu to produkty unikatowe, a nie seryjne, no i myśl artysty; serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario ślicznie dziękuje za wizytę. Te kwiatuszki były urocze. Zawsze jest konflikt, klient - artysta.

      Usuń
  2. Jaka piękna wyprawa. Cudowne tereny, bardzo tam klimatycznie. Piękne fotografie, bardzo piękne. Lubię zdjęcia makro. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuje za odwiedziny i takie piękne słowa. Lubię jak podobają się moje zdjęcia, chcę podkreślić jaki piękny jest nasz kraj. Co czasami udaje się pokazać na zdjęciach.

      Usuń
  3. The content of your blog is exactly what I needed, I like your blog, I sincerely hope that your blog a rapid increase in traffic density, which help promote your blog and we hope that your blog is being updated.
    ดูหนัง

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne róże. Bardzo mi się podoba zdjęcie bramy wejściowej w kamiennym murze.
    Staniszów ciągle mam na liście do zwiedzenia. Może latem się uda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje. Warto wpaść do Staniszowa, wdrapać się na Witoszę, jak i zobaczyć oba pałace.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie zdjęcia piękne Olu, ale niebieska ważka zachwyciła mnie najbardziej!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Olu. Ważki są trudne do fotografowania. Są za szybkie

      Usuń
  7. Ten budynek porośnięty jest taki sam jak niedaleko mnie z tym,że zawsze mam obawy przed zrobieniem fotki,że ktoś powie dlaczego mu chałupe fotografuję ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku to miejsce publiczne, więc nie miałam obiekcji fotografować. W innym przypadku czasami pytam jak jest kogo, lub robię z daleka korzystając z zoomu.

      Usuń
  8. Długa, ciekawa wycieczka. Fajne zdjęcia, podobają mi się zwłaszcza te z dzikawej części ogrodu pałacowego - mają nastrój tajemniczości :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń