czwartek, 11 maja 2017

Wojanów-Dąbrowica-Grabarów, wędrówka 29

Wybrałam się na wędrówkę w ramach spacerów uniwersyteckich. Pogoda o dziwo zapowiada się piękna aż nie chce się wierzyć.

Chociaż kiedy spojrzałam na góry, nic nie wskazywało, że to już wiosna. Szczyty białe.

Trasa łatwa, niezbyt długa w sam raz. Jedziemy chwilkę pociągiem  do Wojanowa. Wysiadamy na obrzeżach miejscowości. Idziemy zielonym szlakiem, wśród łąk i pól. Humory dopisują wreszcie jest słoneczny dzień, można nawet ściągnąć kurtki.

Chwileczkę zatrzymujemy się przy bardzo ciekawym architektonicznie kościele pw. Matki Boskiej Jasnogórskiej. Jesteśmy w Dąbrowicy. Przechodzimy obok wiecznie remontowanego pałacu. http://dolny-slask.org.pl/502766,Palac_w_Dabrowicy.html

Przechodzimy wzdłuż wzgórza Koziniec, na którym onegdaj była wieża widokowa. Chwila przerwy i w dalszą drogę.

W dalszym ciągu idziemy zielonym szlakiem. Dochodzimy do Grabarowa, wchodzimy w polną drogę, gdzie po kilkuset metrach zauważamy przy drodze głaz z pamiątkowym napisem, oznajmującym, ze tutaj było  "Grodzisko z czasów Kultury Łużyckiej.

Niestety obecnie oprócz porośniętego wzgórza nie ma nic.

I na tym kończymy naszą wędrówkę, jeszcze tylko krótki marsz ścieżką rowerową i jesteśmy w obrębie Zabobrza.



















10 komentarzy:

  1. Tych tras, bliskich domu a widokowych, strasznie Ci zazdroszczę:) Kusi mnie pałąc w Dąbrowicy, ale zdaje się, że niewiele oferuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pałac jest w rękach prywatnych, nie bardzo można tam kręcić się póki co.

      Usuń
  2. Rozkoszuję się Twoimi fotografiami, są piękne i ukazują wszystko, co cieszy moje serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Basiu serdecznie i pozdrawiam.

      Usuń
  3. Musiało być fantastycznie. Nasza "mała ojczyzna"ma wiele do zaoferowania.Dobrze,że to pokazujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trzeba tylko chcieć to zobaczyć. Dziękuje Ci bardzo za miłe słowa.

      Usuń
  4. A ja myślę, że na przekór zimnej aurze trzeba wędrować. Szkoda mi tylko biednych magnolii, które u nas unicestwił mróz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ruch na powietrzu jest nam potrzebny. I u nas kwiaty ucierpiały. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Zazdroszczę wędrówek :)
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń