Bautzen (Budziszyn) miasto niemieckie, które stanowi historyczną stolicę Górnych Łużyc. Przed 1000 rokiem na miejscu słowiańskiego grodu Niemcy zbudowali zamek OTENBURG, wokół zaś powstawało miasto. W 1018r. został zawarty pokój Bolesławem Chrobrym i cesarzem Henrykiem II, przez wieki miasto przechodziło różne koleje losu. W XIX w. Miasto stało się ośrodkiem przebudzenia narodowego Serbołużyczan.
Ja wraz z grupą studentów Karkonoskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Zatrzymujemy się w pobliżu Starówki i zaczynamy zwiedzanie. Pierwszym miejscem jest Dom Serbski, który mieści między innymi punkt Informacji gdzie możemy zaopatrzyć się w foldery i inne drobiazgi.
Idziemy dalej w kierunku Starówki. Mijamy pięknie odnowione kamienice, mijamy ciekawą wieżę, kolejne kamienice. Budziszyn stoi wieżami, które górują nad miastem. Podobno na Starówce można ich naliczyć 17 szt.
Mamy przed sobą katedrę św. Piotra, jest to gotycki kościół halowy. Budowla powstała w XV w. Co ciekawe od czasów reformacji kościół używany jest zarówno przez katolików jak i protestantów – Prezbiterium jest katolickie, a nawy luterańskie. Kościół posiada większe organy i mniejsze stojące przy ołtarzu katolickim. Wnętrze jest raczej surowe, ciekawie wygląda sklepienie. Idziemy dalej w części Budziszyna wyróżniają się gotyckie ruiny. To był dawny kościół św. Mikołaja zniszczony podczas oblężeń w XVII w. Po wojnach miał być odbudowany ale pozostały ruiny. Obok ruin jest cmentarz mniejszości serbołużyckiej. Spoczywają na nim ludzie zasłużeni dla zachowania świadomości etnicznej autochtonów.
Budziszyn to miasto o bardzo interesującej historii, z licznymi zabytkami i przepięknymi widokami. Byliśmy tam dwa lata temu, duże wrażenie robią ruiny kościoła św. Mikołaja, wieża wodna i roztaczający się stamtąd widok. Cudne kamienice i ratusz dopełniają wrażenia. My byliśmy jeszcze w muzeum musztardy to jako ciekawostka związana z tym miastem. Jeszcze nie publikowałam naszych wrażeń z Bautzen, ale u mnie to normalne. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńI mnie podobało się, gdyby było więcej czasu. tak to jest jak jedzie się z wycieczką. A to dla mnie jedyna możliwość jeszcze coś zobaczyć. Koleżeństwo odbyło zakupy tych różnistych smakołyków musztardowych. Ja miałam chociaż chwilę na zdjęcia bez poganiania.
UsuńWiadomo, gdzie stare budowle, zwłaszcza zamki i świątynie, tam i Aleksandra!
OdpowiedzUsuńŁadne miasteczko, nie powiem. Stare mury i wąskie wybrukowane uliczki z zaułkami mają urok. Może warto dodać, że w rezultacie umów z 1018 roku miasto i Łużyce zostały przy Polsce, ale nie na długo.
No cóż zeszłam z gór, to zostały mi zamki i pałace. Zresztą lubię fotografować skałki, ruiny ładne stare budynki.
UsuńBardzo interesujący wpis a miasto jest ciekawe i malownicze. Faktycznie szkoda, że pogoda była jaka była, więc trudno o rewelacyjne zdjęcia, ale dobrze że nie lało. Ciekawa historia Serbołużyczan, którzy mimo wszystko nie roztopili się w niemieckim społeczeństwie i pamiętają o swoich korzeniach. Bardzo się cieszę, że pokazałaś portal do zamku z figurą Macieja Korwina, króla Węgier, który swego czasu walcząc o koronę Czech zdobył Budziszyn a później nakazał wzmocnić zamek. Z tego powodu na pamiątkę umieszczono edykuł z jego rzeźbą nad portalem, podobno oddaje ona wiernie wygląd króla, ponieważ rzeźbiarz przyjechał do Budapesztu, aby go sportretować. Jej identyczną kopię można zobaczyć w Budapeszcie na ścianie Wieży Wodnej, pisałam o niej u siebie na blogu jest (też zdjęcie). Wiesio Wkraj napisał mi w komentarzu, że rzeźba w Budziszynie też ma się dobrze, więc bardzo się cieszę, że ją pokazałaś! Serdecznie pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTe strony burzliwe losy przechodziły, ale mniejszości narodowe jeszcze zostają. gdyby było więcej czasu dokładniej można byłoby obejrzeć różne detale..
UsuńWitaj jesienną niedzielą
OdpowiedzUsuńPokazałaś kolejne piękne, warte zobaczenia miejsce. Powedrowałabym tymi zaułkami.
Zachwycił mnie portret kobiety.
Bądź Olu zadowolona i szczęśliwa!
Dobrego tygodnia życzę
Dziękuję Ismeno za odwiedziny. Ciekawe stroje mają Serbołużyczanie.
Usuń
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa Relacja... zdjecia robia wrazenie i zapraszaja do zwiedzenia. Mijam Bautzen 2-3 razy w roku ... ale nigdy nie znalazlem czasu sie tam zatrzymac. Chyba przyjdzie mi nastepnym razem zrobic sobie tam jadnodniowa przerwe w podrozy.
Pozdrawiam ... czoczo marius z Wuppertal
Witaj na moim blogu. Warto odwiedzić to miasteczko, ma wiele legend, zabytków i burzliwą historię.
UsuńCiekawa i obszerna relacja Piękny wypad:)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Pozdrawiam
Usuń