Wszystkie zamieszczone fotografie są wykonane przeze mnie. Wszelkie kopiowanie tylko za moją zgodą.
sobota, 17 marca 2018
17. Łomnica
Do świąt już tylko dwa tygodnie, czas było wybrać się na "wiosenny" Kiermasz Świąteczny do Łomnicy. Jak zwykle odbywa się w zabudowaniach i na placu pałacu w Łomnicy.
I tak w pięknym i wesołym nastroju wędrowałyśmy
Za nim obejrzymy kramy świąteczne chcemy zatrzymać się na imieninową kawę (Krystyna). No niestety wybrany ogródek kawiarniany musiałyśmy zastąpić salą w "Starej Stajni".
Niestety zbyt wielu odważnych nie było żeby dzisiaj wystawiać swoje produkty. Figle przyrody już znamy nie od dzisiaj.
A tak wybierałam się, żeby obejrzeć parkowy trawnik, gdzie co roku żółci się od miniaturowych narcyzów. A dzisiaj - no cóż w zimie byłam zniesmaczona brakiem śniegu, to matka natura nie patrząc jaka pora roku sypnęła mi białym puchem. A co - Jej wszystko jedno, bilans roczny wyjdzie na zero.
I tym optymistycznym akcentem choć mało wiosennym kończę dzisiejszy spacerek.
Tak z tą zimą jest. Przychodzi, gdy nie jest już proszona, chociaż dodała uroku zdjęciom. Wcale się nie dziwię, że niewielu chciało marznąć, aby pokazać swoje wyroby. Pozdrawiam.
Nie jestem zaskoczona, że wystawcy nie chcieli marznąć. Na twoich zdjęciach wypatrzyłam trochę świątecznych ciekawostek. Aleksandro jak zawsze przecudowne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie:)
I u nas znowu biało. A do tego bardzo zimno i wietrznie. Tumany śniegu szaleją za oknem. Nosa nie chce się z domu wychylać. Piekne Twoje zdjęcia, Olu. Ten biały pawilon między drzewami prześliczny!:-))
Szkoda, że pogoda nie dopisała, tyle świątecznych ozdób musi czekać do następnego roku, no! może jeszcze w tę niedzielę znajdą nabywców, a ile pracy rąk ludzkich; chyba znielubiłam zimę, najbardziej żal mi zwierząt, ptaków, które przyleciały; pozdrawiam.
No tak, zima spłątała nam figla. MNie się marzyła rowerowa wyceczka na kiermasz w Świeradowie. No i tyle z moich planów. Mogę na narty pójść ;)
OdpowiedzUsuńZawsze jest to jakieś wyjście.
UsuńTak z tą zimą jest. Przychodzi, gdy nie jest już proszona, chociaż dodała uroku zdjęciom. Wcale się nie dziwię, że niewielu chciało marznąć, aby pokazać swoje wyroby. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTo nawet nie zimno przepłoszyło, a ciągle padający śnieg
UsuńNie jestem zaskoczona, że wystawcy nie chcieli marznąć. Na twoich zdjęciach wypatrzyłam trochę świątecznych ciekawostek.
OdpowiedzUsuńAleksandro jak zawsze przecudowne zdjęcia.
Pozdrawiam serdecznie:)
Dziękuje, Część wystawców schowało się pod dachem i tam były piękne drobiazgi.
UsuńAle biało :) Aż trudno mi uwierzyć...
OdpowiedzUsuńNo tak - bilans musi wyjść na zero. Nie ważne kiedy wiosna, a kiedy zima.
UsuńI u nas znowu biało. A do tego bardzo zimno i wietrznie. Tumany śniegu szaleją za oknem. Nosa nie chce się z domu wychylać.
OdpowiedzUsuńPiekne Twoje zdjęcia, Olu. Ten biały pawilon między drzewami prześliczny!:-))
I u mnie wiatr szaleje, kapka mrozu, ale zima w odwrocie.
UsuńZ przyjemnością odbyłam kolejny spacer.
OdpowiedzUsuńDziękuje Basiu.
UsuńSzkoda, że pogoda nie dopisała, tyle świątecznych ozdób musi czekać do następnego roku, no! może jeszcze w tę niedzielę znajdą nabywców, a ile pracy rąk ludzkich; chyba znielubiłam zimę, najbardziej żal mi zwierząt, ptaków, które przyleciały; pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńAura jak co roku płata nam figle, nie zawsze są one zabawne.
Usuń