sobota, 23 września 2017

Pobyt nad polskim morzem cz.5

Jeszcze Was trochę "pomęczę" tymi spacerami po wybrzeżu. Dzisiaj pospacerujemy znowu po plaży. Niby nic ciekawego nie działo się, ale chociażby zmiana pogody powodowała ciekawe zjawiska. Wydaje mi się, że zawsze można coś ciekawego wypatrzyć. Spacerowałyśmy do Dziwnowa, w kierunku Łukęcina i nawet zbyt kiepska pogoda nie przeszkadzała. A jak było popatrzcie sami.
























 

I pewnie wystarczy tego morza, wrócimy jeszcze na wybrzeże ale raczej już do miasteczka, w którym zatrzymałam się. Póki co miłego oglądania, a pozostawione słowo komentarza będzie mile widziane.

10 komentarzy:

  1. Pewnie zauważyłaś, że polska plaża i Bałtyk różni się jednak w zależności od miejsca, pory roku i pogody ( pisałam długi post pod wpisem o Międzyzdrojach, ale mi go wcięło- w czasie mgły mam w Izerach kiepski zasięg) Uwielbiam tę bałtycką różnorodność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nie ma jednakowych chwil. Jednak nie każdy to widzi. Może do kąpieli czy opalania nie zawsze są warunki, ale dla mnie zawsze jest inspirujący.

      Usuń
  2. Takie męczarnie to ja mogę znosić godzinami. Każda z tych fotografii może zdobić najwybredniejsze nawet ściany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, dziękuje serdecznie jest mi bardzo miło. Mistrzem fotografii to nie jestem ale wkładam w to co robię wiele zamiłowania

      Usuń
  3. Z przyjemnością przeczytałam "morską opowieść" w odcinkach :) Teraz chyba najlepszy czas na nieśpieszne zwiedzanie, bez wakacyjnych tłumów. Oby tylko deszcz nie dokuczał.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku już było więcej ludzi we wrześniu niż w poprzednich latach. A pogoda - cóż zmienną jest jak kobieta.

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia, przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu, przeszłaś samą siebie :-) Bardzo dobre kadry, zapadające w pamięć.

    OdpowiedzUsuń