"Radość pojawia się w nas wtedy, gdy żyjemy w zgodzie z samym sobą."(przesłanie z kalendarza)😊
Nie zamknę jeszcze Bloga. Założyłam go przecież żebym mogła zapisać obrazem i słowem moją pasję. A pasja to - fotografia, a jak fotografia to wędrówki bliższe lub dalsze. Niestety teraz już bardziej spacery niż wędrówki. Fakt, kiedy zakładałam Bloga nie zastanawiałam się na jak długo. Cieszyłam się, że mogłam wędrować dalej, wyżej robić zdjęcia i podziwiać piękno wokół. Teraz kiedy wiele zmieniło się i raczej będę mogła spacerować, a nie wędrować zwątpiłam w sens prowadzenia zapisów. Dotarło jednak do mnie między innymi pod wpływem Waszych komentarzy, za które pięknie dziękuję, że przecież sama mówię lub piszę, że nawet w najbliższej okolicy za każdym razem może być pięknie. Trzeba tylko to chcieć zobaczyć. 💖
No dosyć tych rozważań. Na potwierdzenie tych słów, dzisiejszy spacer - a gdzie? Do Cieplic Śl. Zdrój. Mimo głośnych zapowiedzi o powrocie śnieżnej zimy - u nas świeci słońce, jest chłodno i nic poza tym. No trochę zmieniło się, wysoko w górach trochę dosypało. Spacerowałam alejkami Parku Norweskiego. Próbowałam zrobić sesję "Rudzielcowi". Rudzielec nie miał czasu na pozowanie był zajęty wspinaczką wysoko drzewną. Za to kaczki korzystały ze słonecznej pogody i co nie którym zabrało się na wiosenne amory. Wreszcie przyszedł czas na powrót do domu. O, zapomniałabym "spotkałam" nawet znudzonego misia grizli, a może to nie był miś, a goryl.😉😃
 |
Jeszcze stoi i fajnie. |
 |
Marysieńka |
 |
Wiosną otworzy swe podwoje nowa restauracja w domku norweskim |
 |
Chojnik na tle Śnieżnych Kotłów w zimowej szacie |
 |
"Grizli lub Goryl" |
 |
Mają się ku sobie |
 |
Zdjęcie poruszone, ale za ruchliwa była |
"Szczęście następuje wtedy, gdy potrafimy docenić każde dobro, jakie pojawia się w naszym życiu."
buahahaha, Jakie grizli czy tam goryl, fantastyczny. :D To jest przepiękny post. Bez Ciebie byłoby tak smutno, bo Ty właśnie widzisz piękno w detalach i dajesz poczucie, że jest bratnia dusza tworząca właśnie ten blog. Popatrz ileż ślicznych zdjęć, ile piękna dostrzegłaś tam, gdzie ogrom ludzi nawet nie zerknie. Jednak Ty tymi zdjęciami dodajesz tym potrzebującym dobra, to poczucie, że otacza ono nas ze wszystkich stron. :) Moim zdaniem jesteś bardzo pięknym człowiekiem, który ceni, co posiada i przelewa tę wiedzę dla innych. No i zgadzam się, bo żyjąc w zgodzie ze sobą i tylko wtedy, możemy być naprawdę szczęśliwi...inaczej jesteśmy strzępkami innych. Bardzo się Tobą cieszę. :*****
OdpowiedzUsuńJak pięknie napisane, dziękuję serdecznie. Agnieszko, długo uczyłam się spostrzegać piękno w otaczającym świecie. Nie bywałam zbyt często w szerokim świecie. Mój wielki świat jest tu gdzie mieszkam. Pozdrawiam
UsuńGdyby nie Ty, to pewnie nawet bym nie zwróciła uwagi na niektóre miejscowości, jak chociażby Cieplice Zdrój. A dzięki Tobie mogłam je poznać bez wychodzenia z domu. Jak dla mnie większość blogów jest potrzebnych. Dotyczy to zwłaszcza tych, które ukazują piękno otaczającego nas świata. Pozdrawiam zimowo.
OdpowiedzUsuńTen powyższy komentarz jest mój. Tylko mnie wylogowało z konta...
UsuńDziękuję. Cieplice Śl. to niestety już od lat są dzielnicą Jeleniej Góry.
UsuńFajnie, że zostajesz z nami i znowu będziemy mogli oglądać zdjęcia z pięknych okolic Jeleniej Góry, zmieniającą się przyrodę cieszyć oczy wodospadami i widokami gór. Udanego weekendu, pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie, właśnie w nocy trochę zabieliło się u nas. Będzie okazja wyjść.
UsuńOlu, wiesz, jak cenię sobie Twą niesamowitą wrażliwość i uważność na najmniejsze nawet piękno otaczającej codzienności! I uwielbiam spacerować tu z Tobą wśród natury, po nieznanych mi, urokliwych zakątkach. Wnosisz wartość do naszej blogowej przestrzeni, więc cieszę się, że pozostajesz tu z nami :-))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i życzę miłego weekendu!
Anita
Dziękuję. Dzisiaj trochę białej zimy ukazało się u nas. Zobaczymy na jak długo. Pozdrawiam
UsuńNie mam wątpliwości że Twoje najbliższe okolice w Twoich fotografiach i spostrzeżeniach przyniosą nam wiele radości i zachwycą oczy. Szczegóły podpatrzone w naturze okiem obiektywu zachwycają fotografa i oglądającego zdjęcia. Goszczę u Ciebie z przyjemnością.
OdpowiedzUsuńSerdecznie dziękuję. Będę starała się aby zdjęcia miały jakiś sens.
UsuńŚliczna wiewióreczka! W naszych okolicach ich niewiele, tym bardziej zachwycam się rudzielcem! I kaczki kolorowe też ładnie sie prezentują. I mostki i alejki. Piekny spacer, Olu!:-))
OdpowiedzUsuńP.S.
A u nas znowu snieżna zima. A do tego mgła jak mleko!
Tym razem i u nas spadło sporo śniegu, jednak jeszcze nie skorzystałam ze spaceru w tej aurze.
UsuńWspaniały spacer! Pięknie sfotografowany, ze zwróceniem uwagi na różne ciekawe szczegóły, mostki, dróżki, kaczki, wiewiórka - pokazujesz jak zawsze ile piękna jest wokół nas. Pozdrawiam w zimowej scenerii :)))
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie. I u nas wreszcie trochę sypnęło śniegiem. Pięknie to nie jest, brak mrozu słońca i za dnia jest więcej bryi śniegowej niż śniegu.
UsuńZdjęcia tradycyjnie ładne. To z zamkiem Chojnik na tle ośnieżonych Kotłów jest super! Szczerze piszę, naprawdę!
OdpowiedzUsuńNiektóre miejsca poznaję. Myślę, że ani grizli ani goryl, a pewien mój znajomy. Dokładnie tak wygląda po tygodniowej pijatyce. Tylko skąd on się tam wziął?…
Krzysztof Gdula
No widzisz, jaki świat jest mały "mógł się zaplątać". Jak jest dobra widoczność to na prawdę z wielu miejscach są fajne widoki.
UsuńCzym byłoby życie gdybyśmy nie umieli cieszyć się z drobiazgów, które niesie nam codzienność i z przyrodniczych cudów, które mamy blisko domu? Przecież dalekie wyjazdy zdarzają się rzadko a bywa, że w ogóle, poza tym żadna to sztuka cieszyć się egzotyką. Bardzo lubię podróże, są moją wielką pasją ale bezgranicznie cieszą mnie również spacery po bliższej i dalszej okolicy, wycieczki rowerowe po miejscach dobrze znanych, książka i herbata na łonie natury. Nie umiałabym bez tego żyć. Z utęsknieniem czekam na wiosnę bo razem z nią przychodzi piękny czas, który można spędzić poza domem. Wiem, że dla Ciebie spacery z aparatem również są ważną częścią codzienności dlatego rób to, co sprawia Ci radość i dziel się z nami efektami tych spacerów.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam przeserdecznie.
Kiedyś przed laty też jeździłam rowerem. Jednak z przyczyn czysto logistycznych musiałam zrezygnować. Mieszkam w bloku i nie miałam gdzie przechowywać roweru. A za każdym razem wprowadzać rower do mieszkania (malutkiego) było problemem. grupa wykruszyła się i teraz pozostaje tylko najbliższa okolica. Postanowiłam już nie narzekać, jest jak jest i cieszę się z tego co mam.
UsuńOlu, bardzo dziękuję za ten cudowny spacer. U Ciebie zawsze można nacieszyć oczy przepięknymi krajobrazami i detalami architektonicznymi, przyrodniczymi. A wiewiórka to prawdziwe cudo!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Dziękuję Łucjo. Ja sama jestem często zaskoczona ile fajnych ciekawych rzeczy można dojrzeć jak się chwilę zatrzymamy.
UsuńWitaj końcówką stycznia Olu
OdpowiedzUsuńPisz dalej, pokazuj piękne zdjęcia. Dzięki Tobie dostrzegam niespodziewanie szczegóły, w miejscach, które niby do tej pory znałam.
Pozdrawiam szarością dnia codziennego i wiarą w słoneczne jutro
Dziękuję serdecznie Ismeno. Szare dni w mej duszy minęły. Znowu cieszą mnie otaczające krajobrazy. O szarej codzienności staram się myśleć spokojnie.
UsuńOgromnie cieszy mnie Twoja decyzja! Będę miała możliwość poznania Ciebie i Twojej twórczości. Lubię czytać o miejscach, które są dla mnie nowe, lub już odwiedzone. Te nowe lądują na listę "tam kiedyś pojadę", albo wywołują ciepłe wspomnienia. Tak jak Śnieżne Kotły wywołały uśmiech na myśl o naszej wyprawie w Karkonosze. Natomiast ogród norweski! Wszystko co norweskie jest mi bliskie - z wykształcenia jestem skandynawistką, choć z zawodu anglistką. Muszę poczytać sobie o tym miejscu i jego historii. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mogłam zainteresować tymi miejscami, które bardzo lubię odwiedzać i są dostępne bez problemowo.
UsuńW domku norweskim chętnie napiłabym się kawy, ciekawe jaki stamtąd widok na Śnieżne Kotły:) Chętnie też przyuważyłabym Chojnik z tymi Kotłami i to jeszcze w takiej zimowej scenerii. Ogląda się Twoje zdjęcia z taką radością, że jeszcze krok i dwa i wiosna złapana za nogi:)
OdpowiedzUsuń