czwartek, 11 lipca 2024

Na ścieżce

Jaśniały chwile szczęśliwe, niestety!

Kiedy na błoniach był kwiatów dostatek,

Kiedy mi było łatwiej o bukiety

Niżeli teraz o kwiatek. (A. Mickiewicz)

Wreszcie zdecydowałam się wyjść wcześnie rano na spacer, na moją ścieżkę w okolicach osiedla, była 6.30. Wrócił spokój i mogę cieszyć się spacerami. A spacery ranną porą to również ucieczka przed upałami, jakie teraz u nas bywają. A dzisiaj wyjątkowo fajny ranek, wczoraj wreszcie zaczął padać deszcz. Ranek okazał się mglisty, ochłodziło się aż miło było wyjść. Poszłam na „moją” znaną już ścieżkę. Myślę, że zdjęcia jakie robiłam mimo wszystko będą się różniły od ostatnio pokazywanych. Na ścieżce nawet sporo osób już było, jedni z psami, drudzy z kijkami, a jeszcze inni robili przebieżkę . Doszłam do podnóża góry szybowcowej, początkowo spowita była mgłą, a kiedy wracałam wynurzyła się w całej okazałości. Miałam szczęście spotkać bażanta, koziołka, a raczej koziołkową bo różek nie było. Gdzieś po godzinie wróciłam do domu.

Wschód słońca o poranku


Pokazały się już jesienne pajęczyny






Bażant

Gdzieś tam dalej góra szybowcowa





Ostatnie maki polne






Koziołkowa buszująca w zbożu

Mgła ustąpiła 







Nawłoć


Jaskółki

Budleja (przysmak motyli)



Zdjęcia zwierzaków robiłam z daleka więc jakość nie do końca dobra. Dziękuję za odwiedziny, a także za słów kilka komentarza będzie mi miło.



niedziela, 23 czerwca 2024

Polne kwiaty

Jestem trochę uziemiona co do dalszych wędrówek. Sprawdzam więc czy cokolwiek ciekawego znajdę na swoim osiedlu. Zainteresowały mnie polne kwiaty.

Gwiazdy zdwoiły pracę,

Szepcąc ziemi:

Nie bój się, nie bój

i ziemia na wznak się obraca

kwiatami

ku niebu.

(M. Pawlikowska-Jasnorzewska)

Ślaz piżmowy

Szczeć pospolita

Dziurawiec zwyczajny

Lucerna


Dzika marchew

Lotos japoński

Lotus

Koniczyna białoróżowa


Arcydzięgiel


Wyka


Rumień żółty


Goździk kropkowany





                                    Dzwonek rozpierzchły
Pięciornik biały

Dzika róża

Żmijowiec


Oprócz kwiatów nie omieszkałam dodać moje ulubione brzozy. A także pięknie pozującą pliszkę






Dziękuję za wyrozumiałość, być może mało ciekawe są już te moje wpisy. Mam nadzieję, że jeszcze wrócę do wędrówek.