Był spacer wśród polnych i łąkowych kwiatów, to teraz będzie spacer wśród osiedlowych kwiatów i rabatek. Czas mi ucieka jak piasek przez palce, a marzenia i plany zamieniają się w smutek. Jedno co się nie zmienia to rozkwit kwiatów wiosną. Idę więc między blokami i podziwiam zieleń i kolor wyczarowany.
A dzień, co dzień
odmierza coraz krótszy szlak
A noc - co noc
Trwa dłużej niż by pragnął polny mak. (A. Osiecka)
Idę dalej już jestem na osiedlu, zaglądam między rzędy iglaków.
Spotykam kępę lawendy co zapachem kusi.
Idąc dalej między blokami spotykam wdzięczną swą piękną urodą odmianę bzu.
Nie może zabraknąć róż wszelakich, i piwonia swą dorodną główką kusi.
A gdzieniegdzie rosną nasze jakże piękne, a skromne margerytki, co swą bielą niewinną oczy cieszą.
I tak po godzinie kończę spacer po moim osiedlu. Nie wszędzie zajrzałam, nie wszystkie kwiaty pokazałam. Wiem jednak, że są śliczne i mieszkańcom życie ubarwiają. Trzymajcie się zdrowo i zaglądajcie na bloga, za co bardzo dziękuję.