W pierwszej kolejności chcę Was przeprosić za format tekstów. Nie wiem jak to się dzieje ale ciągle zmienia mi się czcionka, a póki co nie mam ochoty na kombinowanie.
Cały czas czekam na ustabilizowanie się wiosny, a także na drugą dawkę szczepienia, żeby być spokojniejsza. A póki co może trochę wspomnień z wiosennych zdobyczy fotograficznych. Kiedy tak przeglądałam zdjęcia z kwietnia z kilku lat, zauważam, że sypanie śniegiem to już normalka. Jednak były i piękne słoneczne. Lubię ten okres wiosny kiedy mogę chodzić z aparatem i wyłapywać początki rozwoju roślin. Jestem przekonana, że już wkrótce będę tegoroczną przyrodę podglądać.
Tak było na moim osiedlu w tych dniach. |