poniedziałek, 9 listopada 2020

Takie tam obserwacje natury.

 Musiałam wreszcie podjechać do Cieplic na cmentarz zapalić światełka na grobach bliskich. Właściwie mogłabym przejść pieszo, to tylko ok. 7 km. Jednak iść przez miasto nawet bocznymi drogami nie bardzo uśmiechało mi się. Wybrałam czas kiedy mniej ludzi jest w autobusach i pojechałam. Nawet podczas tej eskapady trafiałam na ciekawostki, które można było sfotografować. Podejrzewam, że ludzie patrzyli na mnie  jak na kogoś dziwnego. Przez dłuższy czas polowałam na koronkowo-perełkowe dzieła.







Kiedy już zrobiłam na cmentarzu to co trzeba zebrałam się w drogę powrotną. Dłuższą chwilę szłam pieszo przez część miasta, która ma charakter bardziej wiejski jak miejski i nie bez powodu. Przed wielu laty Jelenią Górę i Cieplice przedzielała wieś Malinnik. Cały czas szukałam oznak kolorowej jesieni. Niestety dzisiejszy dzień trochę mnie zawiódł, mimo że rano był lekki przymrozek to wcale nie zapowiadało pięknego słonecznego dnia, bo wszystko spowite było mgłą. Tym niemniej coś tam znalazłam. Zobaczcie sami.

Jakiś skrzacik wyskoczył z kamaszy






















Czekałam aż kropla odpadnie




Wespół zespół, zawsze raźniej




piątek, 6 listopada 2020

Pandemiczny spacer

 A już myślałam, że będzie lepiej i będę mogła gdzieś dalej wybrać się. Niestety nic z tych marzeń nie wyszło. Wszystkie miejsca wiążące się z dojazdem komunikacją publiczną odpadają. Jest jeszcze gorzej. Jednak żeby nie przyrosnąć do narożnika kombinuję jak mogę. Jedyna szansa, żeby trochę poprzebierać nogami, wstaję o świcie i jak tylko przejaśnia się wychodzę z domu na krótki spacer w okolice tzw. Szybowcówki i niewielkiego do końca nieprzetrzebionego lasu. To jedyna możliwość nie spotkać zbyt dużo ludzi. Może parę słów napiszę skąd ta nazwa szybowcówka, którą często tutaj cytuję. Szybowcówka, a właściwie Góra Szybowcowa to niewielki szczyt (561m npm) w Górach Kaczawskich w miejscowości Jeżów Sudecki, z którego pięknie widać moje miasto - Jelenią Górę. Na górze znajduje się lotnisko obsługiwane przez Jeleniogórski Aeroklub. Często odbywały się tutaj różnego rodzaju zawody szybowcowe, paralotniarzy, spadochronowe. Od strony Jeżowa Sudeckiego można spokojnie wjechać na szczyt samochodem, od strony Jeleniej Góry a właściwie osiedla gdzie mieszkam trzeba dobrze potrudzić się z wdrapaniem na górę. Być może jeszcze kiedyś to zrobię. A tak na teraz to przechodzę u podnóża góry i laskiem wracam na osiedle. Przykro patrzeć jak ten jeszcze niedawno las został przerzedzony.


Dzisiaj pojawił się pierwszy lekki przymrozek niebo zamglone, a także niestety lekko smogiem "muśnięte".












Kiedy wracałam pojawiali się już wyprowadzający psy, w pobliżu jest ogrodzony wybieg dla psiaków. Kilka osób z kijkami, to sygnał dla mnie obowiązkowego powrotu do domu. Zaopatrzona w książki z filiżanką dobrej kawy zapominam o trudach naszego dnia powszedniego z pandemią w tle. Przepraszam, że jakość zdjęć tym razem odbiega od dobrej jakości. Miałam aparat bardzo kieszonkowy.

Dziękuję za odwiedziny życząc dużo zdrowia i wytrwałości.



czwartek, 22 października 2020

Kwietna Łąka.

 Latem na jednym z wielu skwerów na naszym osiedlu wysiano nasiona kwietnej łąki. Wielu mieszkańców osiedla sceptycznie odniosło się, do tej inicjatywy. Fakt długo nie mogły widocznie nasiona zaskoczyć. I dopiero teraz zauważyłam jak to fajnie wygląda i ile rozmaitych kwiatów zakwitło.



A to kilka wyłowionych pojedynczych kwiatów, niektórych nie znam nawet.