sobota, 14 maja 2016

Wędrówka przez Szklarską Porębę

Na dzisiaj zaplanowałam wędrówkę przez ścieżki i szlaki w Szklarskiej Porębie.

Najpierw należało dojechać do Szklarskiej Poręby. Uczyniłam to szynobusem, wprawdzie nie było to pendolino, ale też fajny.

Dalej już pieszo i niespieszno. Pogoda akuratna na wędrowanie. Pierwszym miejscem gdzie się na chwilę zatrzymałam był ciekawy kościół pw. Bożego Ciała.







Idę dalej, tym razem wchodzę na niebieskim szlak i idę przez niewielki las. Po chwili kolejna przerwa w wędrowaniu. Zainteresowała mnie grupa skałek "Sowiniec"

 








Po krótkiej sesji fotograficznej czas w drogę. Dalej prowadzi mnie szlak niebieski. Mijam willę gdzie mieszkał i tworzył znany malarz Wlastimil Hofman. Wchodzę do kolejnego lasku, a po chwili przede mną otwiera się piękny widok na Karkonosze. Doszłam do punktu zwanego "Złotym Widokiem".






Mogłabym tak siedzieć i podziwiać te widoki jeszcze długo. Trzeba było iść dalej. Kolejną atrakcją turystyczną na trasie jest niewielka grupa skałek zwana "Chybotkiem" Skała tak ułożona, że można ją poruszyć. Stąd taka nazwa.




Dalej w drogę, dochodzę do Dolnej Szklarskiej Poręby, znajduje się tutaj jeden ze starszych kościołów pw. Niepokalanego Serca NMP, gdzie znajdują się obrazy malowane przez Wlastimila Hofmana. I tutaj kończy się moja wędrówka.






Był to fajnie spędzony dzień. Wiosna jest pięknym czasem na podobne wędrówki. Przyjemnie jest idąc  słuchać pięknych treli ptasząt. Wkoło kwitną pięknie drzewa i krzewy.




 

czwartek, 5 maja 2016

Wiosenne akcenty w miniaturze

 

Wiosna

 

 

 

Jeśli przyjdzie kiedykolwiek ta dziewczyna,

Która stała zeszłej wiosny u mych wrót,

Ty jej powiedz, że się wiosna znów zaczyna

I że wrota nadal patrzą się na wschód.

 

Jeśli spyta, jak w tym roku mi na imię,

Jak się wciela niewidzialna moja twarz,

Ty jej powiedz, że tęskniłem do niej w zimie,

Bezimienną w snach jej śnieżnych pełniąc straż.

 

Niech przybędzie nieobecna między nami,

Niech starannie spłoszy cienia swego chłód;

Ja tak samo będę czuwał za wrotami

I tak samo nie otworzę jej twych wrót.

 

 
Jan Brzechwa


 
 
 

















niedziela, 1 maja 2016

Karpniki - Wojanów


Spontaniczna decyzja - jedziemy do Karpnik. Jest decyzja, jest realizacja. Aparat, potrzebne akcesoria są - to mogę jechać. Za oknem piękne słońce jestem zadowolona. W Karpnikach spacerujemy wokół pięknego pałacu. Niestety pełni rolę luksusowego hotelu i nie jest udostępniony do zwiedzania. Można jednak spacerować wokół. Jak widzę otoczenie jest w ciągłej rewitalizacji. Z miesiąca na miesiąc jest coraz ładniej. Długo nie zabawiłyśmy, mała sesja fotograficzna i wracamy. Jednak nie do domu, szkoda pięknego dnia.














Tym razem dojeżdżamy do Wojanowa i spacerek wokół kolejnego pałacu, który również pełni rolę hotelu. Ważne, że wokoło założenia parkowe pozwalają na spacery.










No i teraz można wracać do domu. Z planami na następną wędrówkę, ale to już w kolejnym wpisie okaże się gdzie odbyła się.