niedziela, 7 grudnia 2014

W poszukiwaniu zimy

Dzień pochmurny, mgła wisi nad miastem.

Nie szkodzi zabieram plecak no i oczywiście aparat i jadę do Jagniątkowa.
Miałam nadzieję, że spotkam już ślady zimy.
Nic z tego klimaty wręcz jesienne. Jest nawet kolorowo.
Idę a właściwie idziemy, jest nas kilka, leśnymi ścieżkami.
A  dalej I drogą - wokół Jagniątkowa.
Po drodze mijamy ciekawą skałkę, na mapie oznaczona jako  'Malowana skała".
Jest bardzo przyjemnie, nie czuje się wiszącej w powietrzu wilgoci.
Wyjątkowo sporo spotykamy turystów, no może spacerowiczów.
Nawet latem tylu nie spotykałam.
Robię zdjęcia, mimo, że tyle razy tędy chodziłam zawsze coś ciekawego znajduję,
co chcę uwiecznić.
Gdzieś po dwóch godzinach dochodzimy do karczmy "wedle bucków" 
Zatrzymujemy się na kawę, fajna jest ta karczma choć może za dużo przedmiotów jest tam nagromadzonych.
Lubię tutaj zachodzić miła obsługa, smaczna kawa.
Czas wracać do domu.



















sobota, 29 listopada 2014

Jesienny spacer, mimo ponurego dnia

Sobota, mój dzień w plenerze.
Ktoś może powiedzieć oj niemądra - zimno ponuro, nie lepiej zostać w domu.
To nie dla mnie. Ja dobrze czuję się wśród przyrody z aparatem w ręku.
Zbyt daleko nie poszłam, w obrębie mojego miasta.
Maciejowa, onegdaj oddzielna wieś - dzisiaj w obrębie Jeleniej Góry.
Mróz niewielki, byłoby fajnie gdyby nie wiatr, który po twarzy smaga.
To tylko na otwartej przestrzeni, kiedy weszłam w las uspokoiło się wędrowało się przyjemnie.
Szukałam ciekawych obiektów lub sytuacji.
Jednym z moich ulubionych obiektów na tej trasie jest samotne drzewo rosnące przy drodze.









niedziela, 23 listopada 2014

Jesienny spacer

Korzystam z ładnej pogody i wybieram się na wędrówkę.
Początek w Sobieszowie, koniec będzie w Jagniątkowie.
a wszystko to w granicach Jeleniej Góry, będzie jakieś 10 km.
Droga wiedzie leśnymi ścieżkami . Początkowo pod górę wzdłuż potoku
Choiniec.
Po jednej stronie różne formacje skalne, pod nogami mnóstwo liści bukowych.
Wreszcie dochodzę do zbiegu kilku dróg przy tzw. żelaznym mostku.
Kieruję się teraz do Jagniątkowa. Świeci piękne słońce, przyjemnie wędruje się.
Kolejne skrzyżowanie szlaków, wybieram jeden z nich i idę dalej.
O 14 jestem na przystanku autobusowym, do odjazdu jest jeszcze 30 minut,
to nic poczekam, dalej pieszo nie idę, jestem już zmęczona.










wtorek, 11 listopada 2014

Z samego rana kiedy jeszcze mgły snuły się wkoło, wybrałam się na spacer.

Świat dzisiaj widziałam tak.