wtorek, 21 czerwca 2022

Wałbrzych- Szczawienko - Stary Książ.

 Dzisiaj wypad do Wałbrzycha - Szczawienko, godzina jazdy z Jeleniej Góry. W jakim celu? W celu dotarcia do ruin zamku Stary Książ. Jesteśmy we trzy żądne nowych wrażeń. Szok - przed nami pięknie odrestaurowany budynek dawnego dworca kolejowego, który obecnie nie pełni tej roli. Przez wiele lat straszył przyjeżdżających. Dzisiaj szkopuł jest w tym, że jak na razie nie ma pomysłu na zagospodarowanie tego obiektu. 


Dobra - my mamy swój cel do zrealizowania. Musimy przejść wzdłuż dość ruchliwej ulicy i dojść do miejsca, skąd zielony szlak turystyczny doprowadzi nas do ruin. Wreszcie trafiamy na znaki. Idziemy początkowo polnymi ścieżkami, między ogródkami działkowymi, by po chwili wejść do lasu. Jest o wiele przyjemniej, nie praży tak słońce. teraz idziemy wzdłuż potoku Pełcznica. Droga jak na rollercoasterze to w górę, to w dół prowadzi. Wreszcie wśród drzew pojawiają się ruiny zamku. Trochę historii: Nie wiele już pozostało po zamku. Stary Książ leży nad brzegiem Pełcznicy na wysokim cyplu w Książańskim Parku Krajobrazowym. W pewnej odległości również wysoko stoi Książ, znany niemal wszystkim turystom. Pierwszy murowany zamek zbudował Książe Bolko I Surowy. W XVIII w. Książe Hans Heinrich von Hochberg VI zlecił budowę romantycznego zamku na poprzednich ruinach. W dobrym stanie zamek przetrwał do końca wojny, kiedy spłonął, w rezultacie został zniszczony. Chodzą słuchy, że Stary Książ był połączony tunelami z Książem. Jedno jest pewne Zamek Stary Książ razem z zamkiem Książ i wąwozem Pełcznicy stanowi unikalną atrakcję turystyczna.





























15 komentarzy:

  1. Pomysły były. Miał być hostel , restauracja, bo za moich mocno młodych lat takowa była w sali o ciekawym wystroju, ale zabrakło pieniędzy a i chętnych inwestorów brak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby szybko znaleźli się. Szkoda byłoby zniweczyć trud remontu.

      Usuń
  2. Perełka ten dworzec! śliczny, delikatny budynek. musi znaleźć zastosowanie...
    A ruiny są zabezpieczone/ bo tak trochę wyglądaja na opuszczone. . Jeszcze jeden ciekawy spacer w Twoim wydaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że tak się stanie. Raczej tak, a ja zadowolona byłam, że akurat nikt nie przeszkadzał w robieniu zdjęć.

      Usuń
  3. My jak większość turystów byliśmy w Książu, a na Stary Książ zabrakło już czasu. Pięknie wyglądają te ruiny w słoneczny dzień. Odnowiony dworzec wygląda fantastycznie i restauracja w takim miejscu byłaby dobrym rozwiązaniem. Pozdrawiam serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poprzedni komentarz to mój, nie wiem co się dzieje na blogerze komentarze znikają, a teraz potraktował mnie jako anonim. Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety i mnie tez zdarzają się takie problemy. Staram się nie zaprzątać sobie tym głowy. Dziękuję za wpis mimo kłopotów. Tak podczas objazdów, często brakuje czasu na dokładne penetrowanie okolic i ciekawostek turystycznych. Wszystko przed Tobą.

      Usuń
  5. Witaj początkiem lata Olu
    Tak, z komentarzami dzieją się dziwne rzeczy. Nie wiadomo kto czyta, a kto nie.
    Dziękuję, za kolejną podróż w przeszłość
    Pozdrawiam porannie i życzę znalezienia kwiatu paproci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zaczęło się lato i zieje ogniem, zatrzymuje w domu. Szkoda, bo dni uciekają.

      Usuń
    2. Życzę Ci przyczepności na Twoich wakacyjnych ścieżkach. Ale Ty tylko takie masz
      I proszę trzymaj za mnie kciuki. Przede mną "nowe, stare" ścieżki

      Usuń
  6. Łucja - Maria24 czerwca 2022 16:09

    Kilka razy byłam w Książu ale nigdy nie dotarłam do Starego Książa. I to jest mój błąd bo miejsce wyjątkowe.Olu, jak zawsze wspaniała relacja z pięknymi zdjęciami.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele razy podczas wędrówek coś nam umyka. To tylko świadczy, że nasz kraj ma wiele nieodkrytych ciekawych miejsc.

      Usuń
  7. Kwiaty na Twoich zdjęciach są ładniejsze od prawdziwych! :-)
    Szlak przełomem Pełcznicy jest piękny. Byłem tam parokrotnie i na pewno jeszcze będę. Kilka dni temu był tam mój syn, a ja z wnuczką przyjechałem dzisiaj do Bolkowa, w planach mamy tygodniowe włóczenie się po Sudetach.
    Aleksandro, chciałbym ofiarować Ci moją książkę. Czy zechcesz ją przyjąć? Napisz, proszę: krzysztofgdula@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. Fajnie, że Będziecie mogli wędrować po pięknych Sudetach. Oby tylko pogoda dopisała. Z przyjemnością przyjmę taki prezent.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń