poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wiosenne spacery

Dwa dni weekendowe w aureoli  deszczu. Mimo tego wyszłam z domu, to też miało swój urok.

Szukałam początków nowego życia, wiosny. Więcej słów nie potrzeba, resztę niech pokażą zdjęcia.




















Nawet w deszczu rośliny wyglądają ciekawie, wprawdzie płatki skulone ale to chwilowe.

sobota, 9 kwietnia 2016

Kociołki michałowickie

Kolejna wędrówka moja odbyła się do Michałowic w niewielkiej odległości od mojego miasta.

Miejski autobus dowiózł mnie na rozstaje dróg. Pierwsze spojrzenie na góry. Zawsze lubię ten widok.

W górach jak widać jeszcze śnieg. w dole już oznaki wiosny.

Jest nas kilka osób idziemy przez miejscowość, po kilku chwilach skręcamy w las, droga lekko pod górkę, krótkie potem już idziemy leśnymi ścieżkami. Kierujemy się w stronę grupy skałek.

Stanowią ciekawe formy, szczególnie ciekawie wyglądają duże wgłębienia stanowiące tzw. Kociołki wietrzeniowe. Po obejrzeniu i sfotografowaniu tych formacji idziemy dalej. W lesie jest tak przyjemnie wkoło słychać piękne trele ptaków. Słychać w tych śpiewach miłosne dźwięki. Wszak to czas zakładania rodzin.













 

Drugim punktem naszej wędrówki to miejsce widokowe, zwane Złotym widokiem.

Znajduje się tutaj również grupa skałek, z których rozciągają się wspaniałe widoki na pasmo Karkonoszy z Przekaźnikiem nad śnieżnymi kotłami. Widać schroniska górskie. W dole rozciąga się widok na Dolną Szklarską Porębę. Siedzimy i podziwiamy te widoki. Akurat w tym dniu była świetna widoczność.








 

Wreszcie czas wracać. Przechodzimy przez Michałowice. Podziwiam zabudowę. Jedne domy ciekawe pasujące do tych stron, są jednak stawiane w stylu podhalańskim w żaden sposób nie pasujące do tych stron.


 





 

 

A na koniec spotkałam przesympatyczne stworzenie taskające na plecach swój słodki skarb....