Wszystkie zamieszczone fotografie są wykonane przeze mnie. Wszelkie kopiowanie tylko za moją zgodą.
niedziela, 8 lipca 2018
sobota, 7 lipca 2018
39. Bukowiec
Dzisiaj wędrowałam w całkiem innym składzie. Moje wierne koleżanki miały dzisiaj całkiem inne plany. Dobrze się złożyło, dostałam informację od p. Poseł, a zarazem było to zaproszenie na kolejny organizowany spacer z kijkami . Oczywiście skorzystałam bo wiem, że spacery organizowane przez Panią Zofię są zawsze udane. Tym razem była to malownicza wycieczka do Parku Krajobrazowego w Bukowcu. Jak już zauważyliście dość często pojawiam się w Bukowcu, coś mnie tam ciągnie. dzień zapowiadał się ładnie, najważniejsze, że bez wielkiego upału. Dodatkowo droga prowadziła przez ocienione miejsca leśne. Zaczynamy w Mysłakowicach. W pierwszej kolejności przechodzimy obok pałacu królewskiego a obecnie szkoły. Nie zatrzymujemy się specjalnie przy nim, może kiedy indziej. Jedynie sprawdziłam czy w dalszym ciągu na jednej z wieżyczek rezydują bociany - wszystko w porządku- rodzina w komplecie.
Przechodzimy przez pobliski park i od tego momentu maszerujemy czerwonym szlakiem w kierunku Bukowca. Kiedy dochodzimy do podnóża góry Mrowiec - ja odłączam się od grupy i idę sama drogą leśną, grupa zaś idzie dalej czerwonym szlakiem przecinając górę z wierzchołkiem "Mrowiec" 512m npm. Po kilkunastu minutach dochodzę ponownie do szlaku. Po prostu nie miałam ochoty na wspinaczkę, takie moje widzimisię. Posiedziałam na rozstaju dróg chwilkę rozkoszując się ciepłem, śpiewem ptaków i zapachem lasu. Dalej już z całą grupą idziemy przez ocieniony las i dochodzimy do właściwego Parku w Bukowcu. Schodzimy przez pięknie skoszone łąki obok "Opactwa" i stawów z licznym ptactwem uskuteczniającym wodne kąpiele.
Po drodze podziwiam wspaniałe widoki naszych pięknych Karkonoszy. Widać Śnieżkę, schroniska. Po chwili jesteśmy obok pałacu gdzie w przygotowanym odpowiednim miejscu czeka nas miły poczęstunek. Wprawdzie słoneczny dzień, ale to nie przeszkadza nam piec kiełbaski odpoczywać i prowadzić wesołe rozmowy.
Wreszcie należało zebrać się w powrotną drogę. Wracamy trochę inną drogą, która prowadzi wzdłuż rzeki "Jedlica" i po kilkudziesięciu minutach wychodzimy w Mysłakowicach gdzie kończy się nasz spacer z kijkami. Każdy już wraca do domu własnym sposobem. Jak zwykle twierdzę - warto wyjść z domu pobyć wśród przyrody wysłuchać koncertu ptaków. Dziękuje za wizytę na blogu i pozdrawiam.
niedziela, 1 lipca 2018
38. Maciejowa.
Pierwszy dzień miesiąca już letniego. Zapewne urlopy w pełni, no cóż ja mam urlop w terminie nieograniczonym. Z przyzwyczajenia na większość wędrówek wybieram się w sobotę lub niedzielę. Tak było i dzisiaj. Jak zwykle skład nasz był stały to jest cztery chętne do wędrowania koleżanki. podjechałyśmy kilka przystanków miejskim autobusem. Znalazłyśmy się w Maciejowej, do 1976 samodzielna wieś, obecnie stanowi dzielnicę Jeleniej Góry. Mijamy kościół idziemy polną drogą. Pogoda w sam raz na fajny spacer. Podziwiamy obsiane pola gryką, która ma specyficzny zapach, obok pola obsiane innymi zbożami. Zdziwienie moje wywołuje wygląd dzisiejszych zbóż, które ledwo odrastają od ziemi. Widać, że już nikomu nie jest potrzebna słoma. Dochodzimy do stawów hodowlanych, które są w prywatnych rękach. Chciałam sprawdzić co dzieje się wokół nich. Co się okazało przy jednym z nich zmieniło się. Pojawiły się stoły i ławy, stoi niewielka wędzarnia jest właściciel, który zachęca do kupienia wędzonego pstrąga lub karpia. Zdecydowałam się na kupno, nie powiem cena raczej spora, ale co tam trzeba było spróbować. Nie powiem smaczny był. No dosyć tego siedzenia, ławy ławami ale my mamy wędrować. Najpierw miejsce biwakowania opuszcza grupa zmotoryzowana, która obiecała, że nie będzie rozjeżdżać dróg. Wreszcie i my poszłyśmy dalej. Kolejny przystanek był w smażalni ryb "Niedźwiadek" tam tylko tradycyjna kawa była. Dalej polnymi drogami wróciłyśmy do miejsca cywilizowanego, chwila czekania na autobus i powrót do domu. A jak fajnie było to niech pokażą zdjęcia, wszak wiadomo bez aparatu nie wybieram się na wędrówki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)