niedziela, 8 października 2017

56. Jesienny spacer.

Kolejny dzień deszczowy, jednak to nie przeszkadzało, żeby wyjść z domu. Nie planowałam dalekiego wypadu. A i tak małe zamieszanie wystąpiło z wyborem trasy. Trochę śmiechu i w końcu decyzja podjęta. Jedziemy do Jagniątkowa, nasze ulubione ścieżki, teraz jest tam coraz ładniej kolorowo i deszczu wcale nie odczuwałyśmy. Ja zatrzymałam się dłużej przy strumieniu Wrzosówka. Wreszcie jest więcej wody i fajnie wyglądają kaskady.






 

Przy okazji próbowałyśmy poszukać grzybów, ale póki co to znalazłam takie poletko , szkoda, że niejadalne ale za to fotogeniczne. Nie powiem i jadalne trafiły się - dwa dorodne prawdziwki. Koleżanki miały więcej szczęścia .


 

 







 

Dłużej już nie było co spacerować zaszłyśmy jak to w Jagniątkowie bywa do gospody Wedle Bucków. A tutaj przywitał mnie piękny rudzielec choć minę miał nietęgą. Wypita kawa, miła pogawędka i czas wychodzić.  

 
 
 
Nie mogłam sobie darować i jeszcze przed powrotem do domu zajrzałam na kolejny potok.

 

 

 

No i znowu zaczęło padać. Czas wracać do domu. To był udany wypad. Wkrótce będzie następny, to już mój zwyczaj.



sobota, 7 października 2017

55. Łomnica - Kiermasz jesienny

Zaryzykowałam i wybrałam się na kiermasz jesienny do pałacu w Łomnicy. A dlaczego zaryzykowałam, no oczywiście chodzi o pogodę. Wprawdzie mówi się, że nie ma złej pogody, trzeba się tylko odpowiednio ubrać. Przyznam się jednak nie lubię wychodzić z domu jak od progu leje. Na razie nic nie wskazuje, że będzie padać mimo zapowiedzi. Jest nas jak zwykle trzy - wytrwałe wędrowniczki. W okolicy lotniska wchodzimy do lasu. Idziemy leśną dróżką, która ma nas zaprowadzić do Łomnicy. Ja szukam kolorowej jesieni. Jest cicho, nie odczuwamy powiewów wiatru, a nawet nieśmiało prześwieca słońce pomiędzy gałęziami drzew. Jest dobrze, idziemy spacerowym krokiem, bo gdzież nam się spieszy, cieszymy się ładnym dniem.










 

No i wychodzimy z lasu, jeszcze idziemy wśród pustych już pól. Słońce coraz bardziej przyświeca, jest fajny dzień. Dochodzimy do zabudowań folwarcznych pałacu w Łomnicy, gdzie na dziedzińcu odbywa się kiermasz jesienny. Wśród rozstawionych licznych kramów kręci się mnóstwo turystów, chętnych do zrobienia zakupów. A jest w czym wybierać, królują miody, nalewki i inne przetwory. A także ciekawe rękodzieło artystyczne. Zaopatruję się w słoik miodu, a także kupuję kilka ozdobnych dyń, przydadzą się do jesiennego stroika.







 

Po wypiciu jak zwykle smacznej kawy i zjedzeniu ciacha, oczywiście domowej roboty, przechodzimy jeszcze na terany otaczające pałac, o którym można poczytać na stronach internetowych Tutaj . Podziwiam pięknie wybarwione drzewa, zbieramy kasztany, które też przydadzą się do ozdoby. Jest pięknie i niech tak będzie jak najdłużej.









 

Jeszcze ostatnie spojrzenie na stoiska i wracamy do domu, tym razem już autobusem miejskim. To był udany dzień. Życzę równie miłego oglądania.

 
 
 

wtorek, 3 października 2017

54. Pierwsze kolorowe zwiastuny jesieni.

 Kilkanaście fotografii z wypadu w plener. Skorzystałam z kilku słonecznych dni. Czas nie pozwalał na dłuższe wypady, więc tylko to co spotkałam wokół miejsca zamieszkania. Kolorowa jesień sprzyja rozmyślaniom. Lubię kiedy słońce migocze pomiędzy liśćmi, kiedy spotykam jeszcze ostatnie kwiaty.  

Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata, Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.

Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.

Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie.
Tadeusz Wywrocki























 

Jesień - czas zbiorów, czas podsumowań, czas wieczorów coraz dłuższych, czas grzania się przy kominku, czas na dobrą książkę i kubek gorącej herbaty. A także czas na rozmowy z przyjaciółmi.