sobota, 2 maja 2026

Maciejowa

 Jestem umówiona z Alą, koleżanką z KUTW. Mam "frajdę" bo jadę (7) przy " RYNECZKU" na (2). Oba autobusy to "elektryki". Przy stadionie a właściwie przy tunelu wsiada Ala, ona przyjechała z centrum miasta. Teraz jedziemy już razem (2) do Maciejowej, a właściwie to też Jelenia Góra. Wysiadamy przy Biedronce wchodzimy na polną drogę. Dobrze, że nie padało bo na tej drodze stoją wtedy "małe jeziorka", że trudno jest iść tą drogą. Mijamy moje ulubione iglaste drzewo. Zawsze jak go mijam obiecuję sobie w domu w laptopie  sprawdzić jaki to iglak. Po prawdzie to nie śpieszę się bo nie przyzwyczajam się do niego - nowy i nie lubię go. Przez moją głupotę wyrzuciłam jeden z programów graficznych do obróbki zdjęć. Chciałam wgrać stary program tego to dostaję odpowiedź, że ma wirusa i nie wstawi. Został mi jeden program GIMP i to nowa wersja, którą zainstalował mi na moją prośbę serwisant  ze sklepu, gdzie kupowałam laptopa. Wrócimy jednak do spaceru. Po minięciu drzewa, wchodzimy na kolejną drogę i obok stawów idziemy dalej. Myślałam, że będą łabędzie, kaczki z przychówkiem ale nie było. Chwilę posiedziałyśmy na pniaku, trochę porozmawiałyśmy o innych spacerach. Wreszcie poszłyśmy dalej . Jak zwykle zaszłyśmy do Karczmy Chatka Niedźwiadka. Była ładna pogoda, mogłyśmy siedzieć na tarasie zamówiłam kawę i smaczną szarlotkę. Posiedziałyśmy trochę, nawiasem pisząc to już był Dziwiszów. Poszłyśmy dalej inną drogą przez osiedle z nowymi willami niszcząc przy okazji drzewa, które nikomu nie przeszkadzały ale trzeba było  przyciąć tak, że chyba uschnie wkrótce, a niektóre zostały już dawniej wycięte na fajnej dróżce gdzie były z jednej strony tylko łąki i pola, a z drugiej koniec osiedla. Doszłyśmy znowu do Maciejowej na prehistoryczny przystanek, czekałyśmy na nowoczesny z kolei autobus.                      To był bardzo miły spacer. 

Moja dawna szkoła w Cieplicach Śl. Zdrój


Jakby "śnieg spadł" 



Kaplicę Świętej Rodziny zbudowano na początku XX wieku, według projektu Karla Grossera, dzięki fundacji  hrabiego Fryderyka Gotarda Schaffgotscha.

Te parę pierwszych zdjęć to są z Cieplic Śl. Zdrój i z mojego podwórka.









"krzywa wieża" - przepraszam żart (to właśnie moje możliwości prostowania bez mojego programu graficznego)



Chyba ostatni już taki przystanek w J. Górze

 Przepraszam jak niektóre zdjęcia są nie poprawione może następny wpis na bloga będzie już lepszy. Pozdrawiam




9 komentarzy:

  1. Wczesnowiosenne spacery są zawsze niezwykłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dzisiaj trochę pada od wieczoru poprzedniego dnia.

      Usuń
  2. Ukwiecone drzewa to jeden z najpiękniejszych widoków wiosny. u mnie przymrozki zniszczyły wszystkie kwiaty na drzewach, magnolie, niezapominajki, wczesne odmiany różaneczników.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj przeszłam trochę po osiedlu i zauważyłam, że na skwerach pomarzło trochę azalii, rododendronów, magnolie.

      Usuń
  3. Już sam fakt, że nareszcie jest wiosna może wprawić w dobry humor a taki spacer jest ekstra dodatkiem. Potem już cały dzień jest cudowny. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, już coraz częściej udaje się mi wyjść wcześniej rano.

      Usuń
  4. A ja nawet nie miałam pojęcia, że są jakieś programy do obróbki zdjęć. Znaczy do polepszania ich jakości? Ja wstawiam "jak leci" nagrane telefonem :( taki ze mnie gapcio.
    A spacer z przyjaciółką to zawsze dobry pomysł na spędzenie czasu, a jeszcze wspólna kawusia i ciacho i nie trzeba nic więcej. Ukwiecone drzewa od razu poprawiają humor, aż się chce je fotografować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja telefonem to tylko robię zdjęcia jak potrzebuję od razu wysłać, albo coś sprawdzić. A tak normalnie to mam aparat z dużym zoomem ale tylko to kompakt i tak jestem zadowolona. Bo cyfrówka jest ciężka i musiałabym nosić statyw, a to już nie dla mnie.

      Usuń
  5. Witaj Olu
    Maciejowa... Nie wiem, czy pamiętasz, ale mam do niej słabość. Od czasów, gdy nie była jeszcze dzielnicą Jeleniej Góry.
    Znowu przywiałaś wspomnienia. Z przyjemnością powędrowałam z Tobą przez dawne ścieżki.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń