Jestem umówiona z Alą, koleżanką z KUTW. Mam "frajdę" bo jadę (7) przy " RYNECZKU" na (2). Oba autobusy to "elektryki". Przy stadionie a właściwie przy tunelu wsiada Ala, ona przyjechała z centrum miasta. Teraz jedziemy już razem (2) do Maciejowej, a właściwie to też Jelenia Góra. Wysiadamy przy Biedronce wchodzimy na polną drogę. Dobrze, że nie padało bo na tej drodze stoją wtedy "małe jeziorka", że trudno jest iść tą drogą. Mijamy moje ulubione iglaste drzewo. Zawsze jak go mijam obiecuję sobie w domu w laptopie sprawdzić jaki to iglak. Po prawdzie to nie śpieszę się bo nie przyzwyczajam się do niego - nowy i nie lubię go. Przez moją głupotę wyrzuciłam jeden z programów graficznych do obróbki zdjęć. Chciałam wgrać stary program tego to dostaję odpowiedź, że ma wirusa i nie wstawi. Został mi jeden program GIMP i to nowa wersja, którą zainstalował mi na moją prośbę serwisant ze sklepu, gdzie kupowałam laptopa. Wrócimy jednak do spaceru. Po minięciu drzewa, wchodzimy na kolejną drogę i obok stawów idziemy dalej. Myślałam, że będą łabędzie, kaczki z przychówkiem ale nie było. Chwilę posiedziałyśmy na pniaku, trochę porozmawiałyśmy o innych spacerach. Wreszcie poszłyśmy dalej . Jak zwykle zaszłyśmy do Karczmy Chatka Niedźwiadka. Była ładna pogoda, mogłyśmy siedzieć na tarasie zamówiłam kawę i smaczną szarlotkę. Posiedziałyśmy trochę, nawiasem pisząc to już był Dziwiszów. Poszłyśmy dalej inną drogą przez osiedle z nowymi willami niszcząc przy okazji drzewa, które nikomu nie przeszkadzały ale trzeba było przyciąć tak, że chyba uschnie wkrótce, a niektóre zostały już dawniej wycięte na fajnej dróżce gdzie były z jednej strony tylko łąki i pola, a z drugiej koniec osiedla. Doszłyśmy znowu do Maciejowej na prehistoryczny przystanek, czekałyśmy na nowoczesny z kolei autobus. To był bardzo miły spacer.
 |
| Moja dawna szkoła w Cieplicach Śl. Zdrój |
 |
| Jakby "śnieg spadł" |
Kaplicę Świętej Rodziny zbudowano na początku XX wieku, według projektu Karla Grossera, dzięki fundacji hrabiego Fryderyka Gotarda Schaffgotscha.Te parę pierwszych zdjęć to są z Cieplic Śl. Zdrój i z mojego podwórka.
 |
| "krzywa wieża" - przepraszam żart (to właśnie moje możliwości prostowania bez mojego programu graficznego) |
 |
Chyba ostatni już taki przystanek w J. Górze
Przepraszam jak niektóre zdjęcia są nie poprawione może następny wpis na bloga będzie już lepszy. Pozdrawiam |
Wczesnowiosenne spacery są zawsze niezwykłe.
OdpowiedzUsuńTo prawda, dzisiaj trochę pada od wieczoru poprzedniego dnia.
UsuńUkwiecone drzewa to jeden z najpiękniejszych widoków wiosny. u mnie przymrozki zniszczyły wszystkie kwiaty na drzewach, magnolie, niezapominajki, wczesne odmiany różaneczników.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Wczoraj przeszłam trochę po osiedlu i zauważyłam, że na skwerach pomarzło trochę azalii, rododendronów, magnolie.
UsuńJuż sam fakt, że nareszcie jest wiosna może wprawić w dobry humor a taki spacer jest ekstra dodatkiem. Potem już cały dzień jest cudowny. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńTo prawda, już coraz częściej udaje się mi wyjść wcześniej rano.
UsuńA ja nawet nie miałam pojęcia, że są jakieś programy do obróbki zdjęć. Znaczy do polepszania ich jakości? Ja wstawiam "jak leci" nagrane telefonem :( taki ze mnie gapcio.
OdpowiedzUsuńA spacer z przyjaciółką to zawsze dobry pomysł na spędzenie czasu, a jeszcze wspólna kawusia i ciacho i nie trzeba nic więcej. Ukwiecone drzewa od razu poprawiają humor, aż się chce je fotografować
Ja telefonem to tylko robię zdjęcia jak potrzebuję od razu wysłać, albo coś sprawdzić. A tak normalnie to mam aparat z dużym zoomem ale tylko to kompakt i tak jestem zadowolona. Bo cyfrówka jest ciężka i musiałabym nosić statyw, a to już nie dla mnie.
UsuńWitaj Olu
OdpowiedzUsuńMaciejowa... Nie wiem, czy pamiętasz, ale mam do niej słabość. Od czasów, gdy nie była jeszcze dzielnicą Jeleniej Góry.
Znowu przywiałaś wspomnienia. Z przyjemnością powędrowałam z Tobą przez dawne ścieżki.
Pozdrawiam serdecznie