Wczoraj byłam na spotkaniu szkolnego koleżeństwa. Wprawdzie było nas tylko siedmioro. Zmieniliśmy miejscówkę, do tej pory spotykaliśmy się w Cieplicach Śl. Zdrój. Teraz kolega poprosił mnie żebym coś znalazła w samej Jeleniej Górze. Myślałam, że znajdę w nowo wyremontowanym pałacyku. Chwalili się już na Facebooku. Niestety zamknięte było i nic nie mogłam dowiedzieć się. Nie martwiło mnie to. Poszłam na stare miasto, na jednej z uliczek do cukierni "Lokalna" mają dobre ciasta, torciki, pączki i dobrą kawę. W prawdzie zamykają już o 17 dopasowaliśmy się dwie godziny wystarczyło nam. A co jeszcze dobrego było, że bardzo ładna sala należała tylko do nas. Mogliśmy się śmiać, opowiadać sobie różne śmieszne wydarzenia, nawet związane z naszymi wizytami u lekarzy. Trochę o kolegach, którzy odeszli już. Każde z nas zamówiło sobie to co mogło zjeść i wypić, kawę, herbatę a nawet wodę. Każdy oczywiście zamówił po kawałku dobrego domowego ciasta. O 17 grzecznie zebraliśmy się podziękowali Pani, która nas obsłużyła. Ja podarowałam każdemu robione przeze mnie kartki świąteczne.
Dołączam kilka zdjęć ze spaceru po Jeleniej Górze.
Witaj już wiosennie Olu
OdpowiedzUsuńTak sobie pomyślałam, że zajrzę do Ciebie, sprawdzę, może jesteś.... I JESTEŚ!
Jak dawno nie byłam na takim spotkaniu. To zawsze są miłe, nostalgiczne wspomnienia. Niestety z czasem wspominam się tych, co odeszli. Ja właśnie wspominam moją przyjaciółkę....
Dobrze, że wyszłaś z domu. Rozumiem, że ze zdrowiem lepiej. Ale zdjęcia jak zawsze zachwycają.
Pozdrawiam uśmiechem fiołków i nieustająco zdrowia życzę
Dziękuję. Narazie czekam na wynik rezonansu komputerowego.
Usuńwiem, że długo się czeka.
UsuńPozdrawiam serdecznie końcówką marca Olu
Olu dzisiaj przesyłam życzenia świąteczne. Życzę spokoju w sercu. Niech Wielkanocny czas odrodzi wszystko, co dobre i obudzi nadzieję na lepsze jutro. Zdrowia przede wszystkim
UsuńDziękuję za życzenia. Szybko mijają te święta. Za szybko mijają, trochę wiatr porozrabiał i z dzisiejszego spaceru szybko wracałam do domu.
UsuńMiłe są takie spotkania, u nas tradycyjnie spotykamy się co kilka lat, ale tych osób jest zdecydowanie więcej. Przychodzi też na nasze spotkania nasza wychowawczyni w tej chwili już staruszka ale o umyśle światłym i ciętym dowcipie. Ostatnio widzieliśmy się latem w zeszłym roku. A Jelenia Góra z krokusami wygląda cudownie. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńTo są spotkania tylko naszych klas, było ich trzy i mieszkających w okolicy Jeleniej Góry.
UsuńWarto kultywować takie spotkania.
OdpowiedzUsuńO tak.
UsuńOlu, jak przemiłe są takie koleżeńskie spotkania! Warto pielęgnować kontakty i relacje!
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci zdrowia i sił, byś mogła odbywać swe ulubione wycieczki i z uważnością fotografować piękno natury!
Z najcieplejszym pozdrowieniem...
Anita
Dziękuję. Narazie czekam na wynik rezonansu. Zaczęłam wychodzić ale tylko na krótkie wypady.
UsuńTeż staramy się spotykać jak najczęściej bo z każdym rokiem jest nas mniej. Piękna jest Twoja Jelenia Góra. W ubiegłym roku w sierpniu byłam w Twoim mieście i naprawdę mnie oczarowało.
OdpowiedzUsuńOleńko, życzę Ci dużo zdrowia i serdecznie pozdrawiam:)
Dziękuję. Jest mi bardzo miło, że podobało Ci się w mojej "Jelonce". Dopiero inne oko inaczej widzi. W tym roku spodobało mi się część ulicy Wojska Polskiego kiedy zakwitło mnostwo krokusów. A już zaczną kwitnąć tulipany. Ja kilka dni przed świętami kupiłam jak zwykle żonkile przeważnie kupuję same pączki trochę im pomagam obcinając delikatnie same czubeczki. I po dwóch trzech dniach tak pięknie rozkwitły, że nie mogę się na patrzeć, ciągle przemawiam do nich.
UsuńCudowne są takie spotkania. Ja ostatnio przez przypadek spotkałam w autobusie koleżankę ze szkoły, której nie widziałam 20 lat i od razu wiedziałam, że to będzie dobry dzień. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńA widzisz, jest to przyjemne. U nas dużo wróciło do Cieplic jeleniej Góry po studiach, po pracy gdzieś poza Dolnym Śląskiem, a później wracali. Był okres, że właściwie przed pandemią spotykaliśmy się co miesiąc. kilka razy odbyły się rocznicowe obchody całej szkoły(Liceum).
UsuńDzień dobry, Aleksandro!
OdpowiedzUsuńW Twoim mieście więcej kwitnienia niż w moim, a przecież Jelenia Góra jest wśród gór. Chciałbym zobaczyć krokusy rosnące jak zwykłe, tuzinkowe kwiaty na ulicznych rabatach. W ładnym mieście mieszkasz.
Takie spotkanie musi być niesamowite. To trochę tak, jakby czas zobaczyć. Tak sobie wyobrażam, bo nigdy nie byłem na takim spotkaniu.
Do takiego lokalu, jaki opisałaś, poszedłbym. Cisza, bez tłoku i ekranów na ścianach, dobre ciasta i kawa – czego chcieć więcej?
Przed pandemią robiliśmy co miesiąc spotkania naszych klas. bo do matury było trzy klasy. A ja i kilkanaście osób chodziło jeszcze do podstawówki w tej samej szkole. A podobny lokal jest czyli kawiarnia Lokalna jest w Sobieszowie, a właściwie jest to też Jelenia Góra. Kilka razy sama sobie pojechałam do Sobieszowa, zwiedziłam ciekawy obiekt, pałac.
UsuńTrzymam kciuki za dobry wynik. Spotkania z przyjaciółmi i znajomymi ubogacają nasze życie, fajnie, że się spotykacie. Ależ pięknie wiosennie w twoim mieście. Muszę się kiedyś wybrać do Jeleniej Góry.
OdpowiedzUsuńKoniecznie, musisz przyjechać do Jeleniej Góry w okolicy jest kilka pałaców (nie zawsze można zwiedzać) teraz wiosną kwitną krokusy, tulipany. Trochę później będą kwitły róże, i hortensje
UsuńOlu!
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci bardzo zdrowych Świąt Wielkanocnych wypełnionych mnóstwem miłości i radości.
Serdecznie pozdrawiam:)
Dziękuję. Myślałam, że spędzę je spokojnie w ciszy na spacerze, z książką. A tu ciągle ktoś dzwoni. Ciągle coś mi dokucza ech dzisiaj wyszłam na spacer rano, a tu wiatr tak rozrabiał, że momentami nie było czego chwycić się.
UsuńZakładam, że takie spotkania, po tylu latach, muszą być niezwykle ciepłym i przyjemnym doświadczeniem. Takie wspomnienia pozostają z nami na zawsze, warto je pielęgnować i zarazem warto dobudowywać do nich kolejne cegiełki...
OdpowiedzUsuńPięknego świętowania życzę! Zdrowia i radości na każdy dzień...
Dziękuję. Za szybko to mija, te Święta. Lanego poniedziałku ja nie lubię. Dzieciaki mogą, ale oblewać starszych to mało ciekawe. Szkoda tylko, że część koleżanek i kolegów odeszło. Ale my się jeszcze spotykamy.
UsuńNas Ostródzian olała natura, strasznie wieje i leje co i rusz.
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam na żadnym spotkaniu klasowym, z tego co wiem były dwa, za pierwszym razem coś mi wypadło ważnego a za drugim pracowałam we Włoszech. Od wielu lat nie widziałam żadnej z koleżanek, większość dziewczyn była z różnych miast naszego województwa, więc po skończeniu liceum rozjechały się po świecie.
Dobrze, że jesteś Olu. Piękna wiosna w Jeleniej Górze, choć temperatura pewnie nie rozpieszcza. Dużo zdrówka Ci życzę.
OdpowiedzUsuń