Wczoraj byłam na spotkaniu szkolnego koleżeństwa. Wprawdzie było nas tylko siedmioro. Zmieniliśmy miejscówkę, do tej pory spotykaliśmy się w Cieplicach Śl. Zdrój. Teraz kolega poprosił mnie żebym coś znalazła w samej Jeleniej Górze. Myślałam, że znajdę w nowo wyremontowanym pałacyku. Chwalili się już na Facebooku. Niestety zamknięte było i nic nie mogłam dowiedzieć się. Nie martwiło mnie to. Poszłam na stare miasto, na jednej z uliczek do cukierni "Lokalna" mają dobre ciasta, torciki, pączki i dobrą kawę. W prawdzie zamykają już o 17 dopasowaliśmy się dwie godziny wystarczyło nam. A co jeszcze dobrego było, że bardzo ładna sala należała tylko do nas. Mogliśmy się śmiać, opowiadać sobie różne śmieszne wydarzenia, nawet związane z naszymi wizytami u lekarzy. Trochę o kolegach, którzy odeszli już. Każde z nas zamówiło sobie to co mogło zjeść i wypić, kawę, herbatę a nawet wodę. Każdy oczywiście zamówił po kawałku dobrego domowego ciasta. O 17 grzecznie zebraliśmy się podziękowali Pani, która nas obsłużyła. Ja podarowałam każdemu robione przeze mnie kartki świąteczne.
Dołączam kilka zdjęć ze spaceru po Jeleniej Górze.