SPACER O PORANKU
JARMARK SAFANDUŁY
| AGAT |
Wszystkie zamieszczone fotografie są wykonane przeze mnie. Wszelkie kopiowanie tylko za moją zgodą.
SPACER O PORANKU
| AGAT |
Wczoraj byłam na spotkaniu szkolnego koleżeństwa. Wprawdzie było nas tylko siedmioro. Zmieniliśmy miejscówkę, do tej pory spotykaliśmy się w Cieplicach Śl. Zdrój. Teraz kolega poprosił mnie żebym coś znalazła w samej Jeleniej Górze. Myślałam, że znajdę w nowo wyremontowanym pałacyku. Chwalili się już na Facebooku. Niestety zamknięte było i nic nie mogłam dowiedzieć się. Nie martwiło mnie to. Poszłam na stare miasto, na jednej z uliczek do cukierni "Lokalna" mają dobre ciasta, torciki, pączki i dobrą kawę. W prawdzie zamykają już o 17 dopasowaliśmy się dwie godziny wystarczyło nam. A co jeszcze dobrego było, że bardzo ładna sala należała tylko do nas. Mogliśmy się śmiać, opowiadać sobie różne śmieszne wydarzenia, nawet związane z naszymi wizytami u lekarzy. Trochę o kolegach, którzy odeszli już. Każde z nas zamówiło sobie to co mogło zjeść i wypić, kawę, herbatę a nawet wodę. Każdy oczywiście zamówił po kawałku dobrego domowego ciasta. O 17 grzecznie zebraliśmy się podziękowali Pani, która nas obsłużyła. Ja podarowałam każdemu robione przeze mnie kartki świąteczne.
Dołączam kilka zdjęć ze spaceru po Jeleniej Górze.
Dzień dobry.
Przepraszam, że tak długo nie piszę, trochę jestem w dołku zdrowotnym. Mało kiedy wychodziłam na spacery. Albo mrozy, albo ślizgawica, albo szaro buro bez grama śniegu w moim mieście. Zrobię jeszcze kilka badań. I będę miała dobre wyniki to wrócę do normalności jak zwykle.
Na razie poczekajcie, dodatkowo muszę zmienić laptopa, bo też dojrzałość go dopadła.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo, bardzo serdecznie.
Aleksandra.