Wykorzystując jeszcze w miarę słoneczny dzień wybrałam się z koleżanką na krótki spacer po najbliższej okolicy. Minęło kilkanaście dni i krajobraz zmienił się na mniej kolorowy. Robi się szaro, jeszcze w zasadzie tylko modrzewie zżółkły i zaczynają gubić igły. Łapiemy ostatnie jesienne promienie słoneczne.
Brzozo złotowłosa
panno przydrożna
zapomniana przez czas
pewnie przeoczył listopad
twoje świetliste warkocze
targane przez wiatr... (Jadwiga Zgliszewska)
